Jego zdaniem, polski dług publiczny rzędu 50 proc. PKB jest odpowiednikiem 80-90 proc. długu w relacji do PKB w krajach rozwiniętych o innej przeszłości makroekonomicznej.
„Lekceważenie tego niebezpieczeństwa, a co gorsze – ewentualne nawoływania do rewizji ustawy o finansach publicznych, to jak namowy, aby stłuc termometr w sytuacji, kiedy pacjent zaczyna mieć podwyższoną temperaturę” – uważa Leszek Balcerowicz.
Były szef NBP zaznacza, że sytuacja fiskalna w Polsce jest gorsza niż we Włoszech. Jego zdaniem, 6-proc. deficyt finansów publicznych i dług powyżej 50 proc. PKB do powód do ogromnej mobilizacji.