Balice odzyskują formę

MIR
opublikowano: 2008-06-18 00:00

Jeszcze przed zmianą prezesa krakowski port notuje wzrost liczby pasażerów i nowe połączenia.

Jeszcze przed zmianą prezesa krakowski port notuje wzrost liczby pasażerów i nowe połączenia.

28 czerwca w porcie lotniczym Kraków Balice rządy obejmie Jan Pamuła, wybrany w konkursie wykładowca wyższej uczelni, w przeszłości związany z KLD. Do tego czasu na stanowisku prezesa pozostaje Kamil Kamiński. Port obronił się przed strefą spadków w przewozach pasażerskich, jaką zanotował w kwietniu (blisko 4 proc.) i w maju zaliczył symboliczny 1 proc. na plusie (273,6 tys. pasażerów).

W ostatnim czasie w porcie pojawiło się kilku nowych przewoźników, którzy rozbudowują siatkę połączeń i zdobywają nowych klientów. Należą do nich Meridiana, Volare.web, BmiBaby, Transavia i AirNostrum. Ciągle przybywa też nowych połączeń. Ryanair zapowiedział wczoraj otwarcie trasy do Birmingham cztery razy w tygodniu, zaś Norwegian zadeklarował loty dwa razy w tygodniu do Bergen. Z Krakowa wciąż jednak brakuje połączeń do Berlina, Rzymu, Zurychu czy Moskwy. Ten ostatni kierunek chcą uruchomić rosyjskie linie.

W 2007 r. lotnisko w Krakowie obsłużyło 3 mln pasażerów, o 200 tys. więcej niż w 2006 r. Problemy portu pojawiły się wraz z wycofaniem z Balic linii SkyEurope, jednego z głównych przewoźników, który ulokował tam bazę operacyjną. Tymczasem Jan Pamuła ma ambicje uczynić z Balic regionalny port przesiadkowy dla południowej Polski, Ukrainy i Słowacji.

— Otwierając nowe połączenia, port w Balicach może się rozwijać. Aby sprostać ambicjom portu przesiadkowego w regionie, musi mieć dużego przewoźnika, który założy w Krakowie bazę operacyjną. To nie będzie proste — mówi Tomasz Dziedzic z Instytutu Turystyki.