PAP: Szefowa klubu SdPl Jolanta Banach oświadczyła w piątek PAP, że Socjaldemokracja Polska zrobi wszystko, by "wydyskutować jesienny termin wyborów". Jej zdaniem, wybory 8 sierpnia uniemożliwią bowiem terminowe uchwalenie ustawy zdrowotnej, a parlament w nich wybrany nie będzie reprezentatywny.
Prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział w piątek, że gdyby rząd Marka Belki nie uzyskał wotum zaufania, wybory parlamentarne muszą odbyć w ciągu 45 dni od dnia nieudzielenia wotum. Oznacza to, że wybory byłyby najprawdopodobniej 8 sierpnia.
Banach zwróciła uwagę, że prezydent ponownie powołując w piątek Marka Belkę na premiera powiedział, że sprawą otwartą jest dyskusja dotycząca różnych terminów skrócenia kadencji parlamentu. Jego zdaniem, "można i należy" nad tą sprawą dyskutować.
"Będziemy dyskutować, zgodnie z zapowiedzią pana prezydenta, o terminie wcześniejszych wyborów. ponieważ nie mam wątpliwości, że im dłużej by ten rząd trwał, tym trudniej byłoby znaleźć dla niego jakiekolwiek zaplecze" - oznajmiła Banach.
Kwaśniewski powiedział w piątek, że zarządzenie wyborów parlamentarnych prawdopodobnie na 8 sierpnia - w przypadku nieuzyskania przez rząd Belki wotum zaufania - nie jest z jego strony szantażem, tylko wyrazem szacunku dla konstytucji i państwa prawa.
"Premier w swoim expose przedstawił swój plan działania i horyzont czasowy dla tego działania, ma w tej mierze moje wsparcie. Ale przypominam, że Sejm cały czas dysponuje możliwościami podjęcia decyzji o skróceniu kadencji (większością) 2/3 głosów i leży to w rękach pań i panów posłów" - oświadczył.