Polak potrafi — mówi aktor w nowej reklamie banku. Sam też chyba da radę zwiększyć sprzedaż.
Od dzisiaj rusza kampania reklamowa BZ WBK z udziałem Antonio Banderasa. Hollywoodzki gwiazdor, podobnie jak wcześniej angielski aktor John Cleese, będzie reklamował kredyty gotówkowe banku. Reklamówka z Banderasem kończy się okrzykiem: "Polak potrafi. Ole!". O tym wiemy od dawna. Pytanie, czy filmowy "Zorro" potrafi napędzić do banku klientelę po kredyt gotówkowy.
W ubiegłym roku sprzedaż gotówki szła bankowi słabo, o czym świadczy spadek wartości portfela o 4 proc., do 3,1 mld zł. W tym roku bank liczy na 35 proc. wzrostu. Tomasz Bursa, analityk Ipopema Securities, uważa, że 1 mld zł rocznie jest w zasięgu BZ WBK.
— Jeśli Millennium może tyle sprzedawać, to oni również — mówi Tomasz Bursa.
Millennium w 2010 r. udzielił kredytów gotówkowych za 980 mln zł, a niską dynamikę tłumaczył ostrożnym podejściem do pożyczania pieniędzy obcym klientom. Skoro mając 1,5 mln klientów był w stanie znaleźć chętnych na prawie 1 mld zł, to BZ WBK z ponad 2 mln klientów nie powinien mieć z tym problemów.
Warto pamiętać, że Millennium zatrudnia gwiazdy, i to rodzimego chowu, do reklamy lokat (Hubert Urbański) i kredytów hipotecznych (Kasia Kowalska).
Zagraniczni celebryci są takim znakiem rozpoznawczym BZ WBK, jak Marek Kondrat Banku Śląskiego, a Piotr Fronczewski Getinu. BZ WBK chwali się, że dzięki ubiegłorocznej kampanii z Gerardem Depardieu otwierał co czwarty nowy rachunek w Polsce. W raporcie rocznym podaje, że w ubiegłym roku przybyło mu 375 tys. kont osobistych, co oznacza wzrost o 25 proc. r/r. Znaczna część to jednak konwersje starych rachunków na nowe. Nowych klientów przybyło 120 tys. Dla porównania: Bank Pocztowy zdobył ich 100 tys., Getin — 90 tys., a Deutsche Bank PBC — prawie 70 tys. Dwa ostatnie banki reklamowały się tylko w internecie.