
Stopa rocznych pożyczek od środy zostanie obniżona o 25 pkt baz. do 4,6 proc., stopa depozytowa spadła również o 25 pkt. baz., tyle że do 1,75 proc. Stopa rezerw obowiązkowych została natomiast zmniejszona o 50 pkt. baz.
- Rząd zaprzestał stosowania niekonwencjonalnych interwencji na rynku akcji i zdecydował się na użycie tradycyjnych metod, by pomóc rynkom i gospodarce. Pekin wysłał pozytywny sygnał i to powinno pomóc giełdom – powiedział Lu Ting, główny ekonomista Huatai Securities, cytowany przez agencję Bloomberg.
O godz. 13.16 WIG20 zyskiwał 2,6 proc., DAX 3,7 proc., do euro i fanka umacniał się złoty.
- Podczas trwających od czerwca spadków na giełdzie w Szanghaju w Chinach uczyniono już wiele, aby powstrzymać krach: ograniczono możliwości krótkiej sprzedaży, wpompowano w rynek 200 mld USD wsparcia, a także namawiano państwowe spółki i fundusze emerytalne do zakupów akcji. Wszystkie te kroki mają jednak charakter leczenia objawów, a nie źródeł choroby. Obniżka stóp procentowych, choć zapewne przyniesie powiew optymizmu, niestety jest to jedynie ciąg dalszy tego typu działań. Prawdziwy problem Chin są ekonomiczne wyzwania, które malują się na horyzoncie. Państwo odpowiadające za ponad 10 proc. światowej gospodarki nie jest już w stanie budować rozwoju wyłącznie na bazie eksportu. Przeorientowanie kraju z produkcji na konsumpcję może odbijać się czkawką jeszcze przez kilka lat - mówi Adam Zaremba, zarządzający funduszem Saturn TFI.