Bank Handlowy: co zaproponuje Kołodko?

opublikowano: 2002-07-08 20:18

Jak obiecywał premier Miller, nazwisko nowego Ministra Finansów podano do wiadomości jeszcze w piątek. Wybór Grzegorza Kołodki nie był żadną niespodzianką, chociaż w ocenie inwestorów dwóch kandydatów (Kołodko i Hausner) miało równe szanse do końca. Negatywna reakcja rynku na tę nominację może świadczyć o tym, iż nie jest on zbyt pozytywnie postrzegana przez inwestorów, szczególnie zagranicznych. Obawy budzą jego poglądy dotyczące m.in. konieczności 15% dewaluacji z ł otego, czy usztywnienia kursu naszej waluty i uzależnienia jej od euro. Ponownie odżyły też obawy o nasilenie się konfliktu pomiędzy RPP, a rządem.

Choć poprzedni minister finansów Marek Belka wielokrotnie nie zgadzał się z poglądami i działaniami szefa NBP Leszka Balcerowicza, jak też samej RPP, to jednak by ł postrzegany jako obrońca niezależności banku centralnego. Obecnie duży niepokój wzbudza również wielkość przyszłorocznego deficytu budżetowego, po tym jak nowy Minister Finansów zapowiedział, iż priorytetem jego działań będzie przyspieszenie tempa wzrostu gospodarczego.

Wszelkie obawy rynku próbował łagodzić Premier Leszek Miller. Zapewniał on, iż przyjęte przez rząd założenia do przyszłorocznego budżetu będą realizowane, wyłącznie z wydatkami zaproponowanymi na poziomie 192,5 miliarda złotych. Podkreślił również, że rząd nie rozważ w obecnej chwili konieczności osłabienia złotego.

Sam Kołodko jak dotąd nie zdradził żadnych szczegółów na temat jego planu uzdrawiania polskich finansów. Nie odniósł się również do przyjętych przez rząd założeń budżetu na 2003 rok. Wyraził jedynie chęć spotkania się w szefem NBP i RPP. Wygląda na to, że dopóki Minister Finansów nie przedstawi konkretnego planu działania na rynkach finansowych dominować będzie atmosfera niepewności.