Bank Handlowy: obetnie, nie obetnie – oto jest pytanie

25-03-2002, 18:44

Przed spotkaniem RPP zmienność kursu na rynku walutowym znacznie wzrosła, gdyż rynek nie jest zdecydowany co do dalszego kierunku polityki monetarnej. Ogólnie rzecz biorąc, lokalni uczestnicy rynku są bardziej sceptycznie nastawieni do redukcji stóp niż zagraniczni, którzy spodziewają się obniżki rzędu 100-150 pkt. bazowych.

Jednak my widzimy możliwość obniżki stóp procentowych na 50%+, chociaż argumenty za poluzowaniem polityki monetarnej są dosyć mocne:

1) inflacja nadal spada i nie występuje ryzyko ze strony CPI w krótkim okresie

2) wszystkie wskaźniki inflacji bazowej spadały w pierwszych dwóch miesiącach roku, co potwierdza opinie o osłabieniu presji inflacyjnej

3) ostatnio opublikowane dane produkcyjne nie dają jasnych sygnałów odbicia gospodarczego (warto wspomnieć, ze 0,4% wzrost r/r wynika ze zmian metodologicznych)

4) wykonanie budżetu nieco poniżej poziomu z 2001r. oraz

5) dane monetarne nie wskazują na występowanie negatywnych trendów (kredyty udzielone gospodarstwom domowym pozostają na niezmiennym poziomie, a depozyty gospodarstw domowych nadal rosną z miesiąca na miesiąc, pomimo znacznie mniejszej stopy depozytowej oraz 20% podatku od lokat).

Argumenty przeciwko obniżce mogą brzmieć następująco:

1) poprawa nastrojów producentów wg ostatnio przeprowadzonej ankiety przez GUS oraz globalne ożywienie gospodarcze

2) wzrastające ceny paliw

3) bardzo niska stopa depozytowa, która może zniechęcać do oszczędzania.

Uwzględniając powyższe racje, sadzimy, ze argumenty za obniżką przeważą. W związku z tym, twierdzimy, ze cykl ciecia stóp nie dobiegł końca i spodziewamy się obniżki w wysokości 100-150 pkt. w pierwszej połowie roku

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Bank Handlowy: obetnie, nie obetnie – oto jest pytanie