Bank centralny Japonii zareagował m.in. na rekordowe umocnienie jena wobec dolara i w czwartek znów "zalał" rynek pieniędzmi, udostępniając bankom 6 bln JPY (76,7 mld USD). Bank od czterech dni stara się zapewnić maksymalną płynność systemowi finansowemu. Do czwartku zasilił go już 55,6 bln JPY (688 mld USD), z czego 28 bln JPY było dostępne dla banków natychmiast. Analitycy Goldman Sachs szacują, że katastrofa, która dotknęła Japonię, przyniesie 200 mld USD strat, co stanowi ponad 3 proc. PKB. Najmocniej dotknięte kataklizmem prefektury, Iwate, Miyagi, Fukushima i Ibaraki, to około 7 proc. gospodarki Japonii.