Bank musi udowodnić autoryzację

opublikowano: 18-06-2019, 22:00

Dostawcy usług płatniczych powinni niezwłocznie zwrócić klientowi pieniądze, które zniknęły z jego konta. Nie zawsze to robią

Mija rok od momentu wejścia w życie przepisów wprowadzających m.in. nowe zasady odpowiedzialności dostawców usług płatniczych za nieautoryzowane transakcje płatnicze na rachunkach bankowych lub z użyciem kart. W związku z tym Rzecznik Finansowy (RzF) przeanalizował składane do niego wnioski, żeby sprawdzić, jak w praktyce te zasady realizują podmioty rynku finansowego.

Nowa dyrektywa PSD2 i przepisy powstałe po jej wdrożeniu
przerzucają ciężar udowodnienia, że transakcja była autoryzowana, na dostawców
usług płatniczych. Tymczasem banki często odmawiają zwrotu pieniędzy albo go
opóźniają — mówi Aleksandra Wiktorow, Rzecznik Finansowy
Zobacz więcej

TEORIA A PRAKTYKA:

Nowa dyrektywa PSD2 i przepisy powstałe po jej wdrożeniu przerzucają ciężar udowodnienia, że transakcja była autoryzowana, na dostawców usług płatniczych. Tymczasem banki często odmawiają zwrotu pieniędzy albo go opóźniają — mówi Aleksandra Wiktorow, Rzecznik Finansowy Fot. Marek Wiśniewski

Więcej interwencji

Do analizy zmotywował RzF również wzrost liczby wniosków o przeprowadzenie tzw. postępowania interwencyjnego w związku z nieautoryzowanymi transakcjami. Chodzi o przypadki kradzieży pieniędzy z rachunku bankowego przez internet czy obciążenia konta, karty kredytowej lub debetowej bez wiedzy klienta. W samym I kwartale 2019 r. do RzF trafiły 83 wnioski, czyli dokładnie tyle samo co w całym 2016 r. W 2018 r. było ich już 246, o 70 proc. więcej niż w 2017 r.

— W minionym roku każdego dnia roboczego trafiał do nas średnio przynajmniej jeden oficjalny wniosek o wszczęcie postępowania interwencyjnego w sprawie nieautoryzowanej transakcji płatniczej. Niemal równie częste były pytania telefoniczne lub mejlowe o sposób radzenia sobie z tym problemem — mówi Aleksandra Wiktorow, Rzecznik Finansowy.

RzF przekonuje, że banki nie zawsze działają zgodnie z wytycznymi unijnych dyrektyw i polskiego prawa.

— Chodzi w szczególności o brak niezwłocznego zwrotu utraconych przez klienta pieniędzy w terminie określonym tzw. zasadą D+1. Oznacza ona, że gotówka powinna wrócić na konto klienta nie później niż do końca dnia roboczego następującego po dniu stwierdzenia wystąpienia nieautoryzowanej transakcji lub otrzymania zgłoszenia o niej. Jedynym wyjątkiem zwalniającym od tej zasady jest uzasadnione i należycie udokumentowane podejrzenie próby oszustwa ze strony klienta. Równocześnie bank powinien na piśmie poinformować o takim podejrzeniu organy ścigania — zwraca uwagę Izabela Dąbrowska-Antoniak, dyrektor wydziału klienta rynku bankowo-kapitałowego w biurze RzF.

Natomiast Związek Banków Polskich (ZBP) podkreśla, że banki rygorystycznie przestrzegają przepisów prawa obowiązujących w Polsce i Unii Europejskiej — i każda reklamacja klienta jest dla nich ważna i jest przez nie rozpatrywana.

— Liczba wniosków o interwencję do RzF w sprawie nieautoryzowanych transakcji płatniczych w zestawieniu z setkami milionów przelewów, które co kwartał są przez banki wykonywane, może świadczyć o tym, że de facto niewielu klientów skarży się na procedury obowiązujące w bankach. Jednak każdy tego typu sygnał RzF jest przez nas szczegółowo badany i analizowany, ponieważ chodzi o naszych klientów, a ci są dla nas najważniejsi — zapewnia Przemysław Barbrich z ZBP.

Presja na ochronę

RzF przypomina, że nowa dyrektywa PSD2 i przepisy powstałe po jej wdrożeniu generalnie przerzucają ciężar udowodnienia, że transakcja była autoryzowana, na dostawców usług płatniczych.

— Ma to służyć nie tylko zwiększeniu ochrony klienta, ale również większej presji wobec profesjonalnych uczestników rynku, żeby maksymalnie zadbali o procedury bezpieczeństwa i ochronę transakcji. Wdrożenie rozwiązań, które zapewniają szybki zwrot utraconych pieniędzy zgodnie z zasadą D+1, zabezpiecza klientów również przed ryzykiem pozostawania przez dłuższy czas bez środków do życia. Niewątpliwie wstrzymanie się przez bank ze zwrotem gotówki powinno być działaniem wyjątkowym, a nie standardem, jak ma to miejsce obecnie — uważa Izabela Dąbrowska-Antoniak.

Dodaje, że bankom zdarza się odmawiać zwrotu pieniędzy.

— I to najczęściej wyłącznie na podstawie uprawdopodobnienia pewnych faktów i okoliczności zmierzających do wykazania autoryzacji, winy, umyślnego działania lub rażącego niedbalstwa klienta. Natomiast przepisy mówią jasno, że to na banku spoczywa ciężar udowodnienia tych okoliczności. W tym celu nie wystarczy wskazanie, że klient użył swojego identyfikatora, PIN-u czy kodu autoryzującego. Generalnie zakładamy, że z nieautoryzowaną transakcją mamy do czynienia w przypadku jakiejkolwiek kradzieży. Jeżeli klient instytucji płatniczej został okradziony, to nie można mówić, że wyraził świadomą zgodę na wykonanie transakcji — mówi Izabela Dąbrowska-Antoniak.

Jej zdaniem bank powinien najpierw niezwłocznie oddać pieniądze, a następnie — jeżeli ma podstawy, by sądzić, że klient powinien w całości lub części odpowiadać za nieautoryzowaną transakcję — dochodzić tej kwoty np. przed sądem.

Zabezpieczenia kosztem wygody

Zdaniem RzF regulacje związane z odpowiedzialnością za nieautoryzowane transakcje płatnicze powinny zmobilizować banki do wyposażenia systemów internetowych i mobilnych w bardziej skuteczne mechanizmy zabezpieczające przed kradzieżami.

— Warto choćby uszczelnić możliwość zmiany dziennych limitów wypłat. Obecnie są one łatwo zmieniane przez oszustów, przez co bez problemu opróżniają konta swoich ofiar ze wszystkich zasobów. Poważnym problemem jest też możliwość zaciągnięcia kredytu na klik lub obciążenia karty kredytowej lub debetowej podpiętej do konta bankowego. Wydaje się, że tu również wskazane byłoby wprowadzenie dodatkowych procedur zabezpieczających — apeluje Izabela Dąbrowska-Antoniak.

Dodaje, że warto rozważyć wprowadzenie rozwiązań poprawiających bezpieczeństwo — nawet kosztem szybkości realizowania transakcji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu