Bank Światowy pokaże reformę

Lesław Kretowicz
23-04-2003, 00:00

Dziś media, a jutro opinia publiczna poznają raport Banku Światowego, który jeszcze przed publikacją został okrzyknięty najlepszym programem naprawy finansów publicznych w Polsce.

Polska gospodarka staje przed wielką szansą, którą będzie wejście naszego kraju do Unii Europejskiej. By jednak z tej szansy skorzystać, trzeba przeprowadzić gruntowną reformę finansów publicznych, ze szczególnym naciskiem na racjonalizację wydatków socjalnych — to główne wnioski z raportu Banku Światowego, który dziś zostanie przedstawiony mediom, a jutro zaprezentowany opinii publicznej.

Od kilku dni dokument był już dostępny wśród ekonomistów, i zebrał bardzo dobre recenzje.

— Dotąd nie mieliśmy do czynienia z prawdziwą reformą. Plan Grzegorza Kołodki, ministra finansów, to moim zdaniem antyreforma, która prowadzi do wzrostu fiskalizmu. Projekt Jerzego Hausnera, ministra gospodarki i pracy, to półreforma, pozytywna w skali mikro, ale komplikująca sytuację budżetu i finansowana drukiem pustego pieniądza. Prawdziwą reformą jest dopiero to, co zaprezentuje Bank Światowy — mówił na spotkaniu w naszej redakcji Krzysztof Rybiński, główny ekonomista BPH PBK.

W ocenie autorów raportu, polski rząd powinien przede wszystkim zdecydowanie poprawić wpływ polityki fiskalnej na wzrost gospodarczy. Obecnie bowiem to właśnie polityka fiskalna jest jedną z głównych przeszkód, które blokują rozwój polskich firm. Eksperci Banku Światowego radzą przede wszystkim ograniczenie rozmiarów sektora publicznego — przygotowanie już w tym roku i wprowadzenie wraz z budżetem na 2004 r. zmian, które spowodują ograniczenie wzrostu wydatków sektora publicznego poniżej dynamiki PKB i pozwolą na zmniejszenie obciążeń podatkowych.

Autorzy raportu przypominają, że deficyt sektora rządowego sięgnął już 6,6 proc. PKB, a dług publiczny 49,8 proc. PKB (w 2002 r.).

— Obserwowane deficyty mają charakter strukturalny, nie wynikają więc z aktualnej fazy cyklu koniunkturalnego. Polska powinna zaś utrzymać dług publiczny na poziomie poniżej 50 proc. PKB, co wymagałoby redukcji deficytu sektora finansów publicznych o 3,5 proc. PKB już w tym roku — czytamy w raporcie.

Ekonomiści Banku Światowego ostrzegają, że jeżeli dostosowanie fiskalne nie nastąpi w tym roku, wówczas skala wymaganych cięć wydatków rośnie do 5 proc. PKB w 2004 r.

Ekonomiści podkreślają, że o ile wszystkie działania, zaproponowane przez Bank Światowy, są słuszne, o tyle raport Banku Światowego nie wspomina nic o reformie podatków, poza stwierdzeniem, że należy zaprzestać wspierania danych sektorów za pomocą zaniechania poboru podatków (np. górnictwo, budownictwo, kolej) przy jednoczesnym obniżeniu podatku PIT.

— Jednak, jeżeli udałoby się wprowadzić w pełni opisany w raporcie plan racjonalizacji wydatków, wówczas można zaproponować podatek liniowy PIT i CIT w wysokości 15 proc. bez kwoty wolnej od podatku, pobierany u źródła, połączony z systemem pomocy socjalnej dla osób ubogich, dla których taka zmiana oznaczałaby zwiększenie opodatkowania — uważa Krzysztof Rybiński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Lesław Kretowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Bank Światowy pokaże reformę