Banki muszą się nauczyć Onico

Na tydzień przed walnym Onico fundusze Lartiq trafiły pod skrzydła banków-depozytariuszy. Nowi opiekunowie muszą się zapoznać z konfliktem w upadającej spółce

Decyzja Komisji Nadzoru Finansowego o odebraniu Lartiq TFI (dawny Trigon TFI) zezwolenia na prowadzenie działalności została ogłoszona na tydzień przed ważnym walnym zgromadzeniem w spółce Onico. Pięć funduszy Lartiq ma w Onico blisko 20 proc. akcji i walczy z głównym akcjonariuszem o wpływy. Samo Onico balansuje zaś na krawędzi upadłości i czeka na decyzję sądu w sprawie ewentualnej sanacji. — Fundusze zostały już zarejestrowane na walne zgromadzenie zwołane na 12 listopada — uspokaja Jarosław Kołkowski, prawnik reprezentujący fundusze Lartiq.

Bankowcy muszą się wgryźć

Jarosław Kołkowski przyznaje jednak, że więcej czasu i formalności niż zwykle wymagać może uzyskanie pełnomocnictw potrzebnych do reprezentowania funduszy na walnym. Zgodnie z prawem zarządzanie funduszami Lartiq przejęły na trzy miesiące banki-depozytariusze.

To cztery instytucje: ING Bank Śląski, mBank, BNP Paribas Bank Polska i Deutsche Bank Polska. Ich pracownicy muszą teraz szybko wgryźć się w najpilniejsze sprawy funduszy, w tym w sprawę Onico. Onico, które do lipca znane było przede wszystkim jako spółka handlująca paliwami i sponsorująca odnoszącą sukcesy drużynę siatkarską, dziś jest bliskie upadłości, a akcjonariusze walczą o władzę. Według sprawozdań finansowych Onico fundusze Lartiq mają 19,95 proc. akcji spółki. W sporze o władzę mają po swojej stronie firmę Pamela produkującą rajstopy, która ma 7,11 proc. akcji. Po drugiej stronie barykady jest zaś Capitale Tre Investments, kontrolowane przez Tomasza Turczyna, twórcę Onico, który ma 54,55 proc. akcji. Od 25 września trwa spór m.in. o to, która z dwóch rad nadzorczych ma mandat do sprawowania nadzoru nad spółką.

Tego dnia przedstawiciele Lartiq i Pameli zebrali się na stadionie Legii i wybrali nową radę nadzorczą, a ta odwołała prezesa Andrzeja Kociubińskiego. On tej decyzji jednak nie uznaje i przekonuje, że walne zwołane na ten dzień zostało przez niego odwołane. W połowie października do sporu o radę dołączył spór o zarząd. Andrzej Kociubiński nadal uważa się za członka zarządu w randze prezesa, ale za członków zarządu, powołanych przez jedną z rad nadzorczych, uważają się również Roman Rynio i Wojciech Kotlarek.

Nieudana próba wejścia

— Około dwóch tygodni temu p. Wojciech Kotlarek próbował wejść do biura Onico i zacząć pracę. Nie został jednak wpuszczony do firmy. Ochroniarz mu to uniemożliwił, na polecenie p. Andrzeja Kociubińskiego — mówi Jarosław Kołkowski.

Z Andrzejem Kociubińskim nie udało nam się wczoraj skontaktować. Tymczasem Onico wydało wczoraj komunikat, z którego wynika, że fundusze Lartiq złożyły wnioski o wpisanie do KRS nowych członków rady nadzorczej oraz nowych członków zarządów Onico oraz Onico Gas. Komunikat mówi o „próbie wrogiego przejęcia emitenta oraz spółki zależnej”.

„Jedynym członkiem zarządu emitenta mającym pełne wsparcie głównego akcjonariusza oraz jedynym członkiem zarządu Onico Gas jest Andrzej Kociubiński” — czytamy w dokumencie.

— Wnioski do KRS są naturalną konsekwencją wcześniejszych powołań — komentuje Jarosław Kołkowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu