Banki nie odpuszczają frankobiorcom

opublikowano: 10-05-2013, 00:00

Średnio o 7 groszy wyższy jest kurs franka w bankach od kursu w kantorach.

Ci, którzy nie chcą lub nie mogą spłacać rat kredytu hipotecznego, kupując franka szwajcarskiego w kantorach, tracą przeciętnie 7 zł na każdych 100 CHF — wynika z porównania kursów walutowych w 20 bankach i średniego kursu kantorowego (dane: kantory.pl). W porównaniu z sytuacją sprzed pół roku nie zmieniła się wielkość różnicy, roszady są natomiast w rankingu banków, które liczą sobie najmniej za franka. Lider sprzed pół roku — Eurobank — spadł na odległe 11. miejsce, znalazł się więc niemal dokładnie w środku stawki. O klientów nadal dba natomiast Crédit Agricole, który wczoraj ustalił kurs CHF/PLN na 3,4387 zł, a więc na 2,5 grosza więcej niż w kantorach. Dwa pozostałe miejsca na podium potwierdzają, że fuzje mogą przynieść efekty synergii — przynajmniej w odniesieniu do klientów, bo BZ WBK i Kredyt Bank (kursy w obu są teraz oczywiście identyczne, ale dwie marki wciąż funkcjonują) w listopadzie zajmowały — odpowiednio— 8. i 12. miejsce, a teraz dyktują kursy ledwie 1,5 proc. wyższe od kantorowych. Mniej niż 2 proc. pobierają jeszcze DnB Nord i Bank Pocztowy. O ile w czołówce jest trochę zmian, o tyle na dnie rankingu sami „starzy znajomi”, z Getin Bankiem bezapelacyjnie dzierżącym miano czerwonej latarni. Każde 100 CHF raty oznacza dla klientów banku Leszka Czarneckiego ubytek 14 zł z konta w porównaniu z kosztem zakupu waluty w kantorze. Przy miesięcznej racie w wysokości 1000 CHF rocznie jest to prawie 1700 zł. Drogie są także BOŚ, Polbank, BGŻ i Bank Millennium.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane