Banki niechętnie tną ceny kredytów
Spada oprocentowanie kont osobistych. Z pięciu największych banków detalicznych, które zareagowały na decyzję RPP o obniżce stóp, trzy już mniej płacą za pieniądze gromadzone na ROR. Zmusi to klientów do lepszego zarządzania oszczędnościami.
Zgodnie z oczekiwaniami, zaledwie tydzień po obniżce stóp procentowych dokonanej przez Radę Polityki Pieniężnej, swoje stawki zredukowało już pięć z grona największych banków detalicznych. Na poprzednią, lutową decyzję RPP czołowe instytucje finansowe reagowały z dużym opóźnieniem. Wszystko wskazuje więc na to, że już wtedy banki zakładały kolejną zmianę stóp.
Tanieją konta
Nowością tym razem jest zmiana oprocentowania rachunków oszczędnościowo-rozliczeniowych. Poprzednio dokonał tego tylko Bank Śląski, w którym oprocentowanie na kontach spadło o 1,9 proc. (do 7 proc.), co było dużym zaskoczeniem dla rynku. Ponieważ wówczas BSK zmniejszył oprocentowanie lokat 12-miesięcznych o 2,75 proc., niewykluczone, że już wówczas wkalkulował w to drugą obniżkę stóp. Na razie BSK milczy, zaś jego dość tani ROR ma jedno z wyższych oprocentowań w gronie dużych instytucji detalicznych, z których największa — PKO BP — zmniejszyła stawkę płaconą za konta osobiste. Główny rywal PKO BP — Pekao SA — nie ruszył na razie ROR-ów.
Tanieją lokaty
Jednocześnie do tej pory wielu bankowców wskazywało na to, że rachunki osobiste nie są lokatami i nie powinny być jako takie traktowane przez klientów. Jednak do niedawna w miarę wysokie oprocentowanie kont w porównaniu z lokatami krótkoterminowymi nie skłaniało do poszukiwania możliwości bardziej efektywnego oszczędzania. Teraz sytuacja powinna ulec zmianie. Wprawdzie duże banki detaliczne zmniejszyły również stawki depozytów, jednak w średniej wielkości i małych instytucjach finansowych można wciąż znaleźć atrakcyjne oferty. BOŚ np. za depozyt sześciomiesięczny proponuje 15,2 proc., a za roczny 16,1 proc. Polski Kredyt Bank (z grupy KB) za lokatę miesięczną płaci 15 proc. w skali roku, a za trzymiesięczną 14,8 proc. We wszystkich bankach, a szczególnie tych największych, lokując wyższe kwoty, warto negocjować bardziej korzystne stawki.
Stopa w dół
Choć banki obniżają przede wszystkim oprocentowanie depozytów, w końcu zaczyna spadać także stopa kredytów. Po pierwszej tegorocznej redukcji stóp WBK był jednym z nielicznych banków, które obniżały oprocentowanie kredytów. Teraz WBK po raz kolejny obniżył oprocentowanie — o 0,5 do 1,75 punktu proc. Jest to większy spadek niż w przypadku depozytów. Również PBK obniżyło oprocentowanie kredytów konsumpcyjnych. PKO BP natomiast, choć zmieniło stawki wielu kredytów, w tym na cele mieszkaniowe, nie ruszyło stóp kredytów gotówkowych. Nie zdecydował się na to także drugi z detalistów — Pekao SA. Zanim te decyzje zapadną, przez kilka dni banki będą zarabiały więcej na różnicy pomiędzy niższym już oprocentowaniem depozytów, a wciąż wysokim kredytów.