Banki odkręcą kurek dla funduszy inwestycyjnych

Grzegorz Nawacki
20-01-2010, 00:00

Klienci szybko otrząsnęli się po bessie i postawili na fundusze akcyjne. Małe TFI pokonały bankowych gigantów.

W 2009 r. do TFI napłynęło 2,5 mld zł. W tym będzie dużo lepiej, bo banki postawią na sprzedaż jednostek

Klienci szybko otrząsnęli się po bessie i postawili na fundusze akcyjne. Małe TFI pokonały bankowych gigantów.

Prawie 9,6 mld zł wpłacili klienci do funduszy w grudniu. Najwięcej w tym roku. Ale wypłacili z nich ponad 8,9 mld zł, więc saldo wyniosło 672 mln zł i było o 90 mln zł gorsze niż w listopadzie — wyliczyły Analizy Online. Ale TFI i tak nie mogą narzekać — w całym kryzysowym roku napłynęło do nich 2,5 mld zł świeżej gotówki.

— To dobry wynik, bo trzeba pamiętać, że sieci dystrybucji były bardzo mało aktywne. Nie trzeba było dużo czasu, by klienci ponownie przekonali się do funduszy. Stało się tak, bo fundusze szybko odrabiały straty, oprocentowanie depozytów przestało być atrakcyjne, a z gospodarki płynęły coraz lepsze wieści — mówi Tomasz Publicewicz, analityk Analiz Online.

Wrócili mądrzy

Przez pierwsze cztery miesiące trwał odwrót od funduszy. Przełom nastąpił w maju i od tego czasu saldo wpłat i umorzeń jest dodatnie. Tylko raz, w sierpniu, przekroczyło 1 mld zł. Co ciekawe, inwestorzy podzielili się na dwa obozy — najlepiej sprzedawały się najbardziej ryzykowne akcyjne, do których napłynęło 2,1 mld zł i najbezpieczniejsze pieniężne 0,74 mld zł. Z mieszanych klienci wycofali blisko 1 mld zł.

— Na inwestycję w fundusze decydowali się inwestorzy najbardziej doświadczeni i świadomi. Dla nich niskie wyceny akcji to okazja inwestycyjna, a nie powód do paniki. Fundusze akcyjne, choć wiążą się z największym ryzykiem to oferują potencjalnie największy zysk. Paradoksalnie w 2009 r. ryzyko inwestowania w akcje było dużo mniejsze niż w czasie hossy — mówi Magdalena Bielak, menedżer PR BZ WBK AIB TFI.

Do Arki Akcji napłynęło netto ponad 500 mln zł i do tego funduszu trafiała co druga złotówka wpłacana do tego TFI.

— Zdecydowani inwestorzy, szukający ryzyka i zysków, inwestowali w akcyjne. Ci, którzy chcieli tylko zarobić więcej niż na lokacie, wybierali pieniężne — mówi Zbigniew Jakubowski, wiceprezes Union Investment TFI.

Union pozyskał ponad 1 mld zł i zdystansował rywali.

— W 2008 r. nasze fundusze miały dobre wyniki na tle konkurencji. Podobnie było w 2009 r. i klienci to docenili. Sprzyjało nam też to, że mamy ponadprzeciętnie dużo aktywów w funduszach bezpiecznych, których szukali klienci — tłumaczy Zbigniew Jakubowski.

Sporo pozyskały również Idea i Quercus. Blado wypadli giganci należący do banków: Pioneer Pekao, BZ WBK AIB i ING. Jedynie Millennium i KBC pozyskały ponad 400 mln zł. Fatalnie wypadło PKO, z którego odpłynęło 675 mln zł.

Będzie lepiej

Eksperci oczekują, że 2010 r. będzie dla funduszy lepszy.

— Jeżeli nic złego się nie wydarzy w gospodarce to wpłaty będą się rozkręcały i do funduszy zacznie płynąć ponad 1 mld zł miesięcznie. Banki będą szukały możliwości zwiększania marż, a dobre wyniki funduszy za 2009 r. będą ułatwiały sprzedaż — mówi Tomasz Publicewicz.

— Nie będzie wojny depozytowej, bo bankom łatwiej będzie pozyskiwać kapitał i będą mogły rozwiązać część rezerw. Zaczną szukać możliwości zwiększania zysków i postawią na fundusze — mówi Zbigniew Jakubowski.

Grzegorz Nawacki

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Banki odkręcą kurek dla funduszy inwestycyjnych