AAndrzej Topiński, prezes Związku Banków Polskich, uważa, że nie ma nic złego w oferowaniu przez banki lokat wolnych od podatków, gdy jeszcze nie są znane nowe regulacje tej kwestii. Podkreśla, że to nie instytucje finansowe odpowiadają za zamieszanie prawne, do którego doszło.
- Joanna Wrześniewska (Polsat): Dlaczego banki nakłaniają do zakładania lokat wolnych od podatku w momencie, gdy nie wiedzą, czy uda się tego opodatkowania uniknąć? Premier Marek Belka i urzędnicy Ministerstwa Finansów twierdzą, że robią wszystko, aby było to niemożliwe.
- Andrzej Topiński: Nie wiem, czy im się to uda, a jeśli tak, to jak będzie wyglądała zgodność takiego przepisu z konstytucją. Banki mają obowiązek oferowania produktów, jakie klienci chcą otrzymać.
- Przytoczę premiera Belkę: „Banki są w amoku gonienia za sprytnymi rozwiązaniami, jak wystawić państwo do wiatru”. W reklamach banków czasami pojawia się gwiazdka, że szczegóły oferty będą znane po nowelizacji ustawy, czasami jej jednak brak. Czy to jest fair wobec klienta?
- Być może brak takiej gwiazdki jest błędem. Niestabilność sytuacji prawnej, do której doszło, jest powszechnie znana. Przykro mi bardzo, ale to nie banki do tego doprowadziły. Zostały ogłoszone pewne zasady i zgodnie z nimi banki przedstawiły propozycje. Teraz się okazuje, że zasady te, nim jeszcze zostały wprowadzone w życie, ulegają zmianie.
- Mam nadzieję, że pieniądze ludzi, którzy oszczędzają, będą uchronione od podatku. Czy jednak sposób przeprowadzania kampanii reklamowej jest właściwy, gdy banki do końca nie znają sytuacji?
- Po to wymyślono vacatio legis, aby akty prawne wchodziły w życie z opóźnieniem, a klienci mieli możliwość dostosowania się do nowych regulacji. Premier Belka chce, aby banki zachowały się biernie i uniemożliwiły skorzystanie klientom z vacatio legis. Nie rozumiem, dlaczego spotyka się to z zarzutami. Okres wprowadzenia nowych przepisów jest bardzo krótki. To ogranicza możliwość dotarcia z informacjami do klientów i sprawia, że musi to być robione pospiesznie.
- Premier Leszek Miller uważa, że banki powinny zaprzestać takiej działalności, winne są to bowiem Skarbowi Państwa, który kiedyś je dokapitalizował. Użył nawet argumentów patriotycznych.
- Obowiązki banków reguluje prawo bankowe i nie przypominam sobie paragrafu, który by mówił o patriotyzmie. Banki są zobowiązane dbać o interesy swoich klientów.
- Czy Pan przewiduje ewentualne odwołania banków do Trybunału Konsytucyjnego?
- Jeśli będą takie wątpliwości, to pewnie nie banki będą się odwoływać. Spodziewałbym się raczej interwencji Rzecznika Praw Obywatelskich.
Notował Jacek Pochłopień
