Banki podnoszą klientom poprzeczkę

  • Jacek Kowalczyk
opublikowano: 05-02-2013, 00:00

Konsumenckie, mieszkaniowe czy korporacyjne — nieważne. O wszystkie kredyty jest coraz trudniej.

Banki stają się coraz bardziej wybredne w doborze klientów. Jak wynika z najnowszego raportu Narodowego Banku Polskiego (NBP), w czwartym kwartale 2012 r. pożyczkodawcy zaostrzyli kryteria udzielania kredytów we wszystkich segmentach rynku. Przebadane przez NBP banki najmocniej dokręciły śrubę osobom ubiegającym się o kredyt konsumpcyjny.

Odsetek bankowych komitetówkredytowych, które zaostrzyły kryteria, był o 35 pkt proc. wyższy niż odsetek tych, które poluzowały wymagania (tzw. procent netto). Niewiele mniejsze dostosowanie nastąpiło w kredytach mieszkaniowych — procent netto wyniósł w tym przypadku 33 pkt proc.

W segmencie kredytów dla firm wymagania banków poszły w górę w nieco mniejszej skali, ale również ten ruch był znaczący i powinien być odczuwalny dla klientów. Najmocniej dokręcono śrubę przedsiębiorstwom małym i średnim, ubiegającym się o kredyt krótkoterminowy (22 pkt proc.), najsłabiej — firmom dużym, wnioskującym o finansowanie długoterminowe (5 pkt proc.). Ankietowani przez NBP bankierzy tłumaczą, że przykręcają klientom śrubę głównie z dwóch powodów.

Po pierwsze, rośnie im odsetek niespłacanych kredytów. Po drugie, gospodarka spowalnia, więc dochody kredytobiorców mogą się kurczyć, a więc odsetek złych długów może dalej rosnąć. Jak długo będzie trwało podnoszenie poprzeczki kredytobiorcom? Przebadane banki zapowiadają na pierwszy kwartał 2013 r. dalsze, choć dość niewielkie podniesienie wymagań. Podobny rozwój wypadków zapowiadają ekonomiści.

— Kryteria przyznawania kredytów są w Polsce już dość mocno wyśrubowane. Banki — z pewnymi przerwami — już od kilku kwartałów podnoszą wymagania wobec kredytobiorców. Dlatego nie spodziewam się dalszego silnego zacieśniania polityki kredytowej. Jeśli jakieś ruchy będą dokonywane, będą to raczej lekkie dostosowania, polegające głównie na podnoszeniu opłat od kredytów — mówi Adam Antoniak, ekonomista Banku Pekao.

Jego zdaniem, przy obecnych, słabych perspektywach dla polskiej gospodarki z pewnością nie należy jednak zakładać żadnych decyzji o luzowaniu polityki kredytowej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu