Banki: Polska, czyli zyski

Małgorzata Birnbaum
opublikowano: 2001-09-05 00:00

Banki: Polska, czyli zyski

W bankach nie dzieje się ostatnio najlepiej — wyniki kwartalne są coraz gorsze. Trzymają się tylko ci, którzy zainwestowali w banki z Europy Środkowej i Wschodniej. Okazuje się, że to dobry sposób na niezłe wyniki.

Zastój na rynkach finansowych zaszkodził bankom. W drugim kwartale Deutsche Bank zanotował spadek zysku netto o 49 proc., Merrill Lynch o 41 proc., a Societe Generale — o 15 proc.

Zarobić za granicą

Ten ostatni być może już niedługo poprawi wyniki. Powód? Francuzi kupili Komercni Banka za 1,2 mld EUR (4,6 mld zł). Tymczasem obecność w regionie Europy Środkowej i Wschodniej wychodzi zachodnim bankom na dobre. Świadczą o tym pozytywne (a w każdym razie — lepsze od konkurencji) wyniki włoskiego Unicredito, belgijskiego KBC Bancassurance, niemiecko-austriackiego HypoVereinsbank/Bank Austria czy austriackiego Erste Banku. Wszystkie instytucje od ponad dwóch lat obecne są w naszym regionie. Analitycy zapowiadają, że korzyści będą jeszcze większe po przystąpieniu krajów kandydujących do UE.

— Strategia banku polegająca na inwestowaniu w Europie Środkowej i Wschodniej już przynosi owoce. Ponadto bank jest mniej zależny od koniunktury na Zachodzie — tak dla agencji Reuters skomentował świetne wyniki za pierwszy kwartał Andreas Treichl, prezes Erste.

Mali gniewni

Należące do zagranicznych banków Pekao SA, Ceska Sporitelna, czy Komercni Banka miały dobre wyniki (mimo zmniejszenia tempa akcji kredytowej czy marż) głównie dzięki prosperującym działom detalicznym. Pekao SA zanotował prawie 50-proc. wzrost zysku netto, a zysk na akcję był większy o 19 proc. Czeski Komercni Banka zanotował 12-proc. wzrost zysku na walor. Ceska Sporitelna ma zamiar osiągnąć w 2002 roku 18 proc. wzrostu wyniku netto.

Łakomym kąskiem jest węgierski OTP. W ubiegłym roku zysk na akcję był w jego wypadku o 28 proc. wyższy, a zysk netto skoczył o 30 proc. do ponad 38 mld HGH (150,04 mln EUR). OTP nie ma żadnego zachodniego partnera, ale też go i nie szuka. Wręcz przeciwnie — sam myśli o przejęciach.

— W latach 2001-2005 bank chce się rozwijać nie tylko przez wzrost organiczny, ale także poprzez przejęcia — zapowiada Sandor Csanyi, prezes OTP.

Bank chciałby kupić prywatyzowany Postabank, który został ponownie przejęty przez państwo, kiedy stanął na granicy bankructwa.