Banki pomogą młodym firmom

Sylwia Wedziuk
opublikowano: 2011-10-03 00:00

Zaledwie osiem banków udzieli kredytu przedsiębiorcy, który rozpoczyna działalność.

Przedsiębiorcy dopiero rozpoczynający działalność są ciągle traktowani przez banki z dużą ostrożnością. Stąd często mają problemy z dostępem do zewnętrznego finansowania, pomimo że są nim bardzo zainteresowani.

— Dla banków jest to ryzykowne, bo na takim etapie trudno stwierdzić, czy firma będzie się rozwijać. Badania pokazują, że przeżywalność firm w Polsce po roku od rozpoczęcia działalności to ok. 60 proc. — mówi Tomasz Kierzkowski, dyrektor Biura Funduszy Unii Europejskiej oraz Programów Publicznych w Pekao.

Unikalny produkt

Dlatego kredyt dla takich firm to ciągle produkt unikalny. Może się nim pochwalić zaledwie kilka banków. Zwykle jest on wydawany na jeden rok, z możliwością przedłużenia. Kwoty, które można uzyskać, nie są wysokie. W większości przypadków jest to od 10 do

kilkudziesięciu tysięcy złotych. Jedynie Lukas Bank udziela nawet do 300 tys. zł, a Idea Bank do 200 tys. zł. Granicy limitu dla młodych przedsiębiorców nie określa PKO BP.

— Max LTV na poziomie 30 proc. oraz skierowanie oferty do określonej grupy klientów z dobrym BIK pozwala na udzielenie takiej kwoty — komentuje Monika Mucha, dyrektor ds. współpracy ze sprzedażą w Idea Bank. Zestawiając propozycje banków, czasem trudno odróżnić, które oferty są dedykowane specjalnie dla start-upów, a z których start-upy mają tylko szansę skorzystać. Jako wyznacznik oferty przyjęliśmy możliwość uzyskania takiego kredytu od pierwszego dnia działalności firmy.

Start-up dokładnie charakteryzuje Pekao. Jest to firma zatrudniająca do 10 osób, która działa na rynku nie dłużej niż dwa lata i wystawiła już co najmniej jedną fakturę lub rachunek na rzecz swojego kontrahenta. — Rekordzista uzyskał u nas kredyt dwa dni po zarejestrowaniu działalności — mówi Tomasz Kierzkowski. Bankowi Pekao oraz FM Bankowi wprowadzenie oferty

dla młodych przedsiębiorców ułatwił Europejski Fundusz Inwestycyjny, z którym podpisali umowę w tym zakresie. Zabezpieczeniem takiego kredytu jest poręczenie EFI.

Urosną z bankiem

Korzyści ze współpracy z funduszem odnosi i bank, i młody przedsiębiorca. Sprawę ułatwia minimum formalności. — Jedyne, co firma musi zrobić w związku z ustanowieniem poręczenia, to przeczytać i podpisać umowę kredytową — tłumaczy Tomasz Kierzkowski. Ponadto młodzi przedsiębiorcy mają szansę rozwoju, a banki liczą, że zyskują obiecujących klientów. — Inwestujemy w przyszłe relacje. Wierzymy, że dzięki umożliwieniu finansowania start-upom duża część tych firm się rozwinie i w przyszłości będzie z nami współpracować na dużo większą skalę — tłumaczy Tomasz Kierzkowski.

— Wspólnie z EFI chcemy ułatwić początkującym firmom dostęp do kapitału, tak niezbędnego w pierwszych fazach rozwoju biznesu. Liczymy, że dzięki tym środkom młode firmy uzyskają

możliwość szybszego rozwoju — dodaje Małgorzata Tkaczyk z Departamentu Wsparcia Sprzedaży FM Banku. Piotr Teodorczyk, naczelnik wydziału produktów firmowych w mBanku, mówi, że nawiązanie współpracy z firmą już na wczesnym etapie jej działalności może przynieść wiele korzyści. — W biznesie bardzo ważne jest zaufanie i relacja, o której firmy nie zapominają nawet w dalszych etapach rozwoju i chętnie kontynuują współpracę z bankiem, który docenił je na początku — tłumaczy.

FM Bank chce udzielić kredytów o łącznej wartości 68,7 mln zł dla mikrofirm rozpoczynających działalność. Natomiast Pekao według danych na koniec lipca br. już udzielił ich 237 o wartości 2,04 mln zł. Średnia wartość takiego kredytu wynosiła 8,6 tys. zł. 40 proc. kredytów zostało przyznanych firmom działającym do 3 miesięcy, a 83 proc. tym, które działały do 12 miesięcy. Zdaniem Tomasza Kierzkowskiego, to dopiero początek. Po rozwinięciu akcji marketingowej bank oczekuje dużo większego zainteresowania nowym produktem.