Banki wahają się, czy kredytować Polcar

Jarosław Królak
opublikowano: 2000-12-08 00:00

Banki wahają się, czy kredytować Polcar

Śląska afera korupcyjna może spowodować zakończenie działalności firmy leasingowej Polcar. Udział spółki w transakcji między PPKS Żywiec a Bohurexem może wypłoszyć 12 banków, które zastanawiają się, czy nadal finansować spółkę.

Nad Polcarem, największą firmą leasingową na Śląsku, zebrały się czarne chmury. Może dojść nawet do zaprzestania działalności przez spółkę, która — być może — jest zamieszana w tzw. aferę autobusową. W związku z podejrzeniami o korupcję w Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach światło dzienne ujrzała afera związana z działaniem na szkodę Skarbu Państwa przez zarządcę komisarycznego PPKS Żywiec Kazimierza Sałamuna i szefa firmy Bohurex Grzegorza Hutyrę. Policja przeszukała biura Polcaru, który finansował transakcje między Bohurexem a PPKS Żywiec. Banki kredytujące Polcar rozważają możliwości dalszej współpracy ze spółką.

Papierowe remonty

Według doniesień, PPKS Żywiec sprzedawał Bohurexowi za 1-2 tys. zł stare, nie nadające się do użytku autobusy, które miały być później remontowane. Rzekomo naprawione autobusy kupował od Bohurexu, za mniej więcej 200 tys. zł za sztukę, Polcar. Następnie pojazdy były dawane w leasing PPKS Żywiec, który płacił miesięczne raty wysokości około 9 tys. zł za jeden pojazd. Raty leasingowe były płacone z dotacji Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach.

— Autobusy, które trafiały do nas przez leasing, nie nadawały się do użytku. Natomiast ekspertyzy rzeczoznawcy z firmy Olex w przesadnie dobrym świetle przedstawiały ich stan techniczny — twierdzi pragnący zachować anonimowość członek władz PPKS Żywiec.

Sporne raty

Dodatkowo za niektóre autobusy PPKS Żywiec płacił raty, nie otrzymując ich do użytku od Bohurexu.

— W październiku 1999 r. zawarliśmy umowę z PPKS Żywiec na leasing 3 autobusów marki Mercedes. Bohurexowi zapłaciliśmy za nie 465 tys. zł netto. Na tyle wyceniły je Bohurex i PPKS Żywiec — informuje Marian Ciaciura, prezes Polcaru.

Dodaje, że PPKS rzeczywiście zapłacił raty za listopad 1999 r., a pojazdy otrzymał miesiąc później. Potwierdził to anonimowy przedstawiciel władz PPKS Żywiec.

— W grudniu 1999 r. zawarliśmy drugą umową na leasing 10 polskich autobusów. Bohurex wycenił je na 147 tys. zł netto za sztukę. 5 przekazano PPKS, a pięciu nie, bo dostawca nie dotrzymał terminu i PPKS zerwał umowę. Za tych pięć nie dostarczonych raty nie były płacone. Ponadto autobusy nie pochodziły z żywieckiego PPKS — zapewnia Marian Ciaciura.

Anomimowy przedstawiciel władz PPKS Żywiec twierdzi, że przez okres kilku miesięcy 1999 r. PPKS rzeczywiście płacił raty za jeden autobus, którego fizycznie nie otrzymał od Bohurexu.