Finansowanie dla firm, które dopiero rozpoczynają działalność, to dla banków trudny temat. Zaledwie kilka z nich ma w ofercie specjalny kredyt dla start-upów i zwykle nie są to wysokie pożyczki. Często też mimo wszystko banki wymagają pewnego stażu działalności, w niektórych przypadkach nawet dwóch lat.

Zarabianie na firmach
Jednak mimo dość wysokiego ryzyka banki nie chcą rezygnować ze start-upów. Niektóre znalazły więc sposób, żeby przyciągać do siebie raczkujące firmy i zarobić na nich. Oryginalny pomysł miał Idea Bank, który dwa lata temu powołał do życia własny Inkubator Przedsiębiorczości. To podmiot inwestujący w młode firmy, które nie należą do sektora nowych technologii, na którym skupia się większość innych inkubatorów i funduszy.
— Nas interesuje żywy biznes z potencjałem wzrostu. To głównie firmy dystrybucyjne albo produkcyjne — mówi Jakub Domeracki, zarządzający Inkubatorem Przedsiębiorczości Idea Banku. Przedsiębiorca, który zdecyduje się na współpracę z tym inkubatorem, może liczyć na kredyt w wysokości do 2 mln zł, i wsparcie merytoryczne.
Jak zapewnia Jakub Domeracki, warunki współpracy z inkubatorem są różne w zależności od indywidualnych potrzeb i potencjału firmy. Generalnie jednak dotychczas inkubator stawał się właścicielem maksymalnie 40 proc. udziałów firmy, które przedsiębiorca potem miał prawo wykupić, na zasadzie pierwokupu. Kredyt natomiast jest przyznawany na rynkowych (nie preferencyjnych) warunkach, które są niedostępne dla firm spoza inkubatora — z powodu braku zabezpieczeń, zbyt niskiej zdolności kredytowej, krótkiej historii działalności itd. Natomiast dzięki zaangażowaniu inkubatora ryzyko kredytowania firmy objętej taką opieką (i kontrolą) spada.
— Zaletą tego kredytu jest jednak dostosowanie spłaty do sytuacji firmy. Dzięki temu przedsiębiorca na początku może na przykład spłacać jedynie odsetki, nie większe niż 2 proc. plus WIBOR, a potem, kiedy już osiągnie określony poziom przychodów,spłaci resztę — tłumaczy Jakub Domeracki.
Finanse pod lupą
Michał Zaborowski, właściciel firmy Rudys Detailing i GTechniq, który współpracuje z Inkubatorem Przedsiębiorczości Idea Banku, zapewnia, że nie znalazł tańszego finansowania niż to, które zaoferował mu Idea Bank dzięki współpracy z inkubatorem. Jego zdaniem, zaletą tej współpracy jest także pomoc merytoryczna.
— Przed udziałem w akademii biznesu zajmowałem się przede wszystkim realizowaniem pasji, nie przejmując się zanadto liczbami — mówi właściciel firmy Rudys Detailing. Dla inkubatora finanse to jednak bardzo istotny aspekt. Dogłębnie w nie ingeruje, układa je i kontroluje.
— U nas trzeba regularnie raportować i to jest problemem dla części przedsiębiorców, choć wielu z nich dzięki temu zaczyna dostrzegać, jak istotnie taka kontrola wpływa na sytuację finansową firmy— mówi Jakub Domeracki. Michał Zaborowski twierdzi jednak, że dzięki temu nauczył się systematycznej kontroli finansów i rozwinął biznes.
Przed nawiązaniem współpracy z inkubatorem, dwa lata temu, hobbystycznie prowadził jednoosobową działalność, dzisiaj ma dwie marki, a przychody prowadzonych przez niego firm od tamtego czasu wzrosły sześciokrotnie. Inkubator Idea Banku zainwestował do tej pory w ok. 60 przedsiębiorców, z czego ok. 25 zostało już sprzedanych, z satysfakcjonującym dla banku zyskiem. W planach jest 100 firm w portfelu w perspektywie kolejnych dwóch lat.
Inwestycja w pomysł
Start-upy chce wspierać również BZ WBK, który uruchomił tzw. Inkubator Przedsiębiorcy. Projekt stworzony we współpracy z Polską Fundacją Przedsiębiorczości od końca marca tego roku prowadzony jest w formie pilotażu w województwie zachodniopomorskim. W jego ramach przedsiębiorcy mogą skorzystać z trzech szkoleń — ABC Przedsiębiorczości, szkolenia dotyczącego części opisowej biznesplanu oraz szkolenia dotyczącego części finansowej biznesplanu. Do tego można liczyć na 10 godzin indywidualnego doradztwa biznesowego.
Druga część projektu to mikropożyczka z Funduszu Mikropożyczkowego KLON, na uruchomienie działalności gospodarczej.Maksymalna wysokość pożyczki to 50 tys. zł, a oprocentowanie sięga od 2,5 do 4,75 proc. Żadnych dodatkowych kosztów nie ma. Okres spłaty to maksymalnie 5 lat. Do tego można liczyć na 12-miesięczny okres karencji.
Potrzebne jednak będzie zabezpieczenie — weksel własny in blanco i jedno z następujących: poręcznie osób trzecich, hipoteka, zastaw rejestrowy albo blokada pieniędzy na rachunku bankowym. Po zawarciu umowy pożyczki w ciągu 12 miesięcy prowadzenia działalności można korzystać z nielimitowanej ilości szkoleń z różnych obszarów biznesowych, 21 godzin indywidualnego doradztwa biznesowego i 18 godzin indywidualnego mentoringu.
oferty inkubatora mogą skorzystać osoby, które pracują, są studentami albo absolwentami i w ciągu 12 miesięcy nie prowadziły działalności gospodarczej oraz nie korzystają z innych pieniędzy publicznych. To mogą być ludzie z pomysłami na biznes z każdej branży. Aby skorzystać z projektu, należy założyć rachunek bieżący. BZ WBK na tę okoliczność przygotował promocję dla uczestników inkubatora i rachunek dla start- -upów oferuje bezpłatnie przez 12 miesięcy. Bank liczy, że dzięki zaangażowaniu w taki projekt zyska nową kategorię klientów. — Chcemy być postrzegani jako bank, który wspiera firmy na każdym etapie rozwoju — mówi Filip Jaskuła, dyrektor w obszarze segmentu małych i średnich firm w BZ WBK.