Początek handlu na rynkach akcji nie zapowiadał tak udanego finału. Wiadomość o skoordynowanej akcji banków centralnych, które zdecydowały się zasilić system finansowy płynnością, wywołała gwałtowny wzrost popytu na akcje.
Obniżenie oprocentowania swapów dolarowych spowodowało wzrost notowań euro i spadek wartości dolara, co z kolei wywołało zwyżki kursów surowców i materiałów. Spośród 19 europejskich indeksów branżowych najmocniej drożały akcje spółek surowcowych.
Mocno drożały papiery spółek motoryzacyjnych, a także dostawców materiałów budowlanych. Najmniejszym popytem cieszyły się akcje mniej podatnych na wahania cyklu koniunkturalnegospółek telekomunikacyjnych, ochrony zdrowia i spożywczych. W Berlinie liderem zwyżek był koncern stalowy Thyssenkrupp, w Paryżu Arcelor Mittal, a w Londynie firma farmaceutyczna Astra Zeneca.
Na Wall Street już po godzinie Dow Jones rósł o 3 proc. Poza wiadomością o działaniach banków popytowi sprzyjała wiadomość o obniżeniu stopy rezerw obowiązkowych w Chinach, najwyższy od 7 miesięcy indeks Chicago PMI oraz raport ADP (sektor prywatny stworzył w listopadzie największą liczbę miejsc pracy od grudnia). Dobre okazały się także dane o realizowanych sprzedażach domów.
