Bankowcy odrzucają rządowe propozycje

Krzysztof Buczek
opublikowano: 2002-08-19 00:00

Wkrótce Sejm zajmie się zmianami w ustawie o funkcjonowaniu banków spółdzielczych. Rządowa nowelizacja zakłada m.in. mocniejszą konsolidację instytucji i zwiększenie zakresu ich działania. Bankowcy są jednak z projektu niezadowoleni.

Projekty nowelizacji ustawy o funkcjonowaniu banków spółdzielczych (zarówno rządowy jak i poselski opracowany przez Krajowy Związek Banków Spółdzielczych) trafiły do Sejmu na początku sierpnia. Wkrótce zajmie się on tymi dokumentami.

— Nowelizację wymusiły postęp w konsolidacji banków spółdzielczych i założenia rządowej strategii rozwoju sektora. Nowe przepisy poprawią funkcjonowanie banków spółdzielczych i jakość ich usług — zapewnia Przemysław Morysiak, dyrektor Departamentu Instytucji Finansowych w Ministerstwie Finansów.

W rządowym projekcie wprowadzono przepisy o spółdzielczych zrzeszeniach skonsolidowanych. W nowych organizacjach banki spółdzielcze będą bardziej podporządkowane zrzeszeniom. Zachowają jednak osobowość prawną. W zamian zrzeszenia będą odpowiadać za zobowiązania członków. Również płynność płatnicza każdego banku będzie gwarantowana przez pozostałe instytucje należące do zrzeszenia.

— Taka konsolidacja zagraża samodzielności banków i jest dla nich niekorzystna. Była ona potrzebna, gdy ten sektor był słabo rozwinięty i wielu bankom zagrażała upadłość. Obecnie banki spółdzielcze nie muszą się łączyć — uważa Eugeniusz Laszkiewicz, prezes Krajowego Związku Banków Spółdzielczych.

Przemysław Morysiak utrzymuje, że zmiany są korzystne, ponieważ normy prawa bankowego będą stosowane do zrzeszeń, a nie — jak dotąd — do pojedynczych banków. Wiąże się to z konkretnymi korzyściami.

— Pozwoli to bankom spółdzielczym na uzyskanie znaczniejszych kredytów i dotarcie do większych kontrahentów. Dzięki nowym przepisom możliwe będzie także wykorzystywanie środków unijnych do rozwoju tego sektora. Zresztą przynależność do zrzeszeń będzie dobrowolna — mówi Przemysław Morysiak.

W obu projektach wprowadza się zasadę powiązania między wysokością kapitału banku a terenem jego działania. Dotąd banki spółdzielcze mogły działać jedynie na obszarze powiatu, w którym miały siedzibę oraz placówki. Rząd chce, aby banki o funduszach własnych od 1 do 5 mln EUR (4-20 mln zł) mogły prowadzić działalność na terenie województwa. Kapitał przekraczający 5 mln EUR (obecnie ponad 20 mln zł) uprawniałby do działania w całej Polsce.

Planuje się także przyznanie bankom spółdzielczym prawa do wykonywania wszystkich czynności bankowych, z wyjątkiem emitowania papierów wartościowych i terminowych operacji finansowych. Projekt spółdzielców obejmuje także te działania. Zdaniem Przemysława Morysiaka, banki spółdzielcze są za małe, aby dokonywać np. operacji na instrumentach pochodnych czy emitować papiery wartościowe.