Bankowe konta dla zamożnych

Jacek Iskra
opublikowano: 27-10-2011, 00:00

Minimum 5 tys. zł dochodu. I za kilkadziesiąt złotych miesięcznie jesteśmy VIP-em: mamy osobistego doradcę bankowego, pakiet ubezpieczeniowy lub prestiżową kartę kredytową

By zostać bankowym VIP-em, nie potrzeba tak naprawdę zbyt wiele. Możesz pochwalić się miesięcznym przychodami rzędu 5 tys. zł? A może masz na koncie wolne środki w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych? Jeśli tak, to może warto zainteresować się ofertą banków skierowaną dla tzw. wyjątkowych klientów. Już za kilkadziesiąt złotych miesięcznie możemy dostać osobistego doradcę bankowego, pakiet ubezpieczeniowy czy prestiżową kartę kredytową.

— Klienci zamożni są grupą, która wpisuje się w strategię akwizycji większości banków uniwersalnych. Wynika to z faktu, że aktywność tych klientów w użytkowaniu kont czy kart kredytowych jest zdecydowanie większa, podobnie jak ich skłonność do zakupu bardziej relacyjnych, innowacyjnych i marżowych produktów, wśród których można wskazać wysokie kredyty na długi okres, ubezpieczenia, a także produkty inwestycyjne — przyznaje Bogumiła Polak, dyrektor departamentu rozwoju produktów Credit Agricole Bank Polska.

Co dla banku oznacza klient zamożny?

— Dostęp do bankowości osobistej otwierają miesięczne dochody w wysokości 5 tys. netto, czyli niewiele ponad dwie średnie krajowe. Próg wejścia nie jest więc postawiony szczególnie wysoko — zauważa Michał Sadrak, analityk firmy Open Finance. Dla przykładu w największym rodzimym banku PKO BP, by zostać klientem programu Aurum, trzeba zadeklarować miesięczne wpływy na rachunek w wysokości 5 tys. zł lub posiadać w banku aktywa w kwocie minimum 150 tys. zł. Z kolei brytyjski bank HSBC w swoim programie Premier próg dochodowy wyznaczył na 10 tys. miesięcznych wpływów na rachunek.

Złota karta, concierge i salonik

By przyciągnąć klientów, banki choć częściowo próbują wykorzystać rozwiązania zaczerpnięte z oferty private banking. Mają one na celu stworzyć klientowi poczucie wyjątkowości. W rzeczywistości ogranicza się to najczęściej do nieznacznie lepiej oprocentowanych depozytów lub dostępu do tańszego finansowania. Standardem rachunków typu VIP stały się również darmowe ubezpieczenia.

— Coraz częściej są one dołączane również do zwykłych kont bankowych. Różnica więc polega na szerszym zakresie ubezpieczenia i wyższej jego sumie. Do rzadkości należy natomiast bogatsza niż w standardzie oferta inwestycyjna. Podobnie jest chociażby z usługami doradztwa podatkowego oraz wieloma innymi, które zarezerwowane są wyłącznie dla klientów z aktywami liczonymi w milionach — mówi Michał Sadrak. Po części przyznają to sami bankowcy.

— Dla klienta zamożnego kluczowa jest pomoc w zarządzaniu finansami osobistymi. W Banku Pekao klienci mogą liczyć na pomoc osobistego doradcy i specjalnie wydzielone pokoje w naszych placówkach. Oprócz rachunku osobistego — Eurokonta Premium Plus — dodajemy także pakiet usług dodatkowych, takich jak: szeroki zakres ubezpieczenia assistance, w tym assistance medyczny, domowy, za granicą, samochodowy, informacyjny i opieka concierge, darmowe konta walutowe i złotą kartę debetową — wylicza Mateusz Gołąb, dyrektor Departamentu Klienta Zamożnego w Pekao. I jak zapewnia, wszystkie te przywileje klienci otrzymują w ramach jednej opłaty, bez żadnych dodatkowych, ukrytych kosztów.

— Banki często próbują oprzeć usługi dla VIP-ów na bezpośrednim kontakcie.

W placówkach powstają więc specjalnie wyznaczone miejsca do obsługi klientów wybranych. A w połączeniu z przydzieleniem osobistego doradcy ma to (na wzór bankowości prywatnej) zagwarantować dyskrecję i poczucie prestiżu — wylicza Sadrak. Stosunkowo nowym bonusem do kont prestiżowych jest wprowadzana w niektórych bankach usługa consierge. Polega ona m.in. na organizacji przez bank na życzenie klienta biletów na mecz, koncert czy spektakl, rezerwacji miejsca hotelu lub restauracji czy też biletów lotniczych, a nawet zamówienie specjalisty do szybkiego rozwiązania problemów technicznych w domu lub w samochodzie.

Za prestiż trzeba płacić

Dla banków klienci o ponadprzeciętnych dochodach są dobrym źródłem finansowania oraz zysków — mają na ogół zdeponowane na rachunku i lokatach duże sumy oraz większą skłonność do kupowania produktów z wysoką marżą.

— Poza tym klienci zamożni są gotowi do ponoszenia wyższych opłat z tytułu prowadzenia konta, pod warunkiem że otrzymają produkt odpowiadający na ich potrzeby. A pamiętajmy, że ta grupa klientów jest częstokroć bardzo dobrze wyedukowana finansowo — zauważa Bogumiła Polak z Credit Agricole Polska.

Za taką specjalną obsługę banki każą sobie jednak słono płacić. Utrzymywanie rachunku VIP-owskiego może klienta kosztować nawet 100 zł miesięcznie, co w skali roku daje 1200 zł za sam rachunek.

— W rzeczywistości jednak mało który klient ponosi opłatę, ponieważ większość banków umożliwia negocjowanie warunków lub zwyczajnie anuluje opłatę, jeśli rachunek jest zasilany odpowiednimi wpływami (5-15 tys. zł miesięcznie). Wiele instytucji nawet nie stawia klientom żadnych warunków do założenia konta w ramach bankowości osobistej, a rolę katalizatora ma pełnić wysoka cena w tabeli opłat i prowizji. Pozwala to zagwarantować, że usługi trafią wyłącznie do grupy docelowej, czyli klientów z grubszymi portfelami — mówi analityk Open Finance.

Zdaniem Bogumiły Polak, można przewidywać, że banki w najbliższej przyszłości będą jeszcze intensywniej konkurować o pozyskanie klientów osiągających ponadprzeciętne dochody, uzupełniając ofertę o kolejne udogodnienia i nowe produkty. — Zadowolony klient zamożny to klient lojalny, a lojalność to podstawa długotrwałej, niezwykle cennej relacji — konkluduje Bogumiła Polak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Iskra

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu