Po ostatnich niezbyt dobrych informacjach z polskiej gospodarki (wysoka inflacja, spadek produkcji) pojawiła się informacja pozytywna. Mianowicie wyraźnie spadła w tym roku liczba osób fizycznych będących w stanie niewypłacalności. W okresie styczeń-czerwiec 2022 r. sądy ogłosiły upadłość konsumencką 7,3 tys. obywateli polskich. To nadal dość dużo, lecz znacznie mniej niż w rekordowym ubiegłym roku, kiedy to w pierwszej połowie 2021 r. zbankrutowało 9 tys. osób. Z czego wynika tegoroczne znaczne wyhamowanie upadłości?

- Złożyło się na to kilka przyczyn. Sytuacja naszej gospodarki jest ciągle dobra, mamy niskie bezrobocie, wiele osób uzyskało podwyżki płac. Sytuacja płatnicza ludzi nie jest zła, mniej osób wpadło w spiralę zadłużenia, wymuszającą wystąpienie z wnioskiem o upadłość konsumencką. Ponadto instytucje finansowe zaczęły prowadzić ostrożniejszą politykę kredytową i pożyczkową czyli bardziej sprawdzać możliwości płatnicze klientów. To oznacza ograniczenie ryzyka akcji kredytowo-pożyczkowej – mówi Jarosław Nowrotek, prezes Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej.
W tym roku najmłodszy bankrut miał 21 lat, a najstarszy 92 lata. Średnia wieku wyniosła 49 lat. Najwięcej upadłości dotyczyło osób w przedziale wieku 40-49 lat (25,3 proc.) i 30-39 lat (23,8 proc.). Częściej bankrutowali mężczyźni (52,2 proc.) niż kobiety. Najwięcej upadłości ogłoszono w woj. śląskim (17,5 proc.) i kujawsko-pomorskim (11 proc.). Wśród miast na pierwszej pozycji jest Warszawa (314) a na kolejnych Wrocław (200), Bydgoszcz (197), Kraków (149).
Od 1 stycznia 2015 r., kiedy to pojawiła się możliwość uzyskania upadłości konsumenckiej, zbankrutowało w Polsce już ponad 65 tys. osób fizycznych.
