Baryłka ropy wciąż droższa po zamachu w Rijadzie

Paweł Kubisiak
opublikowano: 2003-05-13 14:06

Ceny ropy naftowej wzrosły we wtorek przed południem w Londynie o ponad 20 centów, w reakcji na serię ataków terrorystycznych w Rijadzie. Do czterech ataków bombowych doszło na kilka godzin przed planowaną wizytą sekretarza stanu USA Colina Powella w stolicy Arabii Saudyjskiej. Władze kraju podały, że w serii zamachów zginęło 29 osób, w tym 7 Amerykanów i 9 zamachowców.

Sekretarz stanu USA uważa, że za nocne zamachy odpowiedzialna jest Al-Kaida Osamy bin Ladena.

- Zamachy, przeprowadzone w nocy w stolicy Arabii Saudyjskiej w dzielnicach, zamieszkałych przez cudzoziemców, noszą wszelkie znamiona aktów terroru Al-Kaidy Osamy bin Ladena - powiedział we wtorek rano Powell w Ammanie, w trakcie wizyty w Jordanii.

Agencje donoszą, że rannych jest co najmniej 160 osób. Wśród rannych są zarówno cudzoziemcy jak i Saudyjczycy. Ambasador USA w Rijadzie, Robert Jordan, powiedział, że rannych zostało co najmniej 40 Amerykanów - część z nich jest w stanie krytycznym. W Tokio podano, iż obrażenia odniosło trzech Japończyków. Wcześniej rząd Stanów Zjednoczonych ostrzegał przed wyjazdami swoich obywateli do Arabii Saudyjskiej ze względu na ryzyko zamachów terrorystycznych.

Po wydarzeniach w saudyjskiej stolicy baryłka ropy Brent z Morza Północnego w dostawach na lipiec wzrosła do południa w Londynie o 27 centów, do 24,90 dolarów. Wcześniej we w transakcjach elektronicznych ropa w Londynie drożała o 57 centów do 25,20 dolara. W USA na New York Mercantile Exchange cena czerwcowych kontraktów na Brent wzrosła o 26 centów, do 27,61 dolara.

Wzrosty paliwa hamuje Międzynarodowa Agencja Energii, która obniżyła we wtorek swoje szacunki zapotrzebowania na ropę w 2003 r., m.in. ze względu na ograniczenie podróży na świecie z powodu SARS. Eksperci MAE szacują, że popyt na ropę wzrośnie w tym roku o 1,03 mln baryłek dziennie, czyli o 8 proc. mniej (90 tys. baryłek) niż to szacowano przed miesiącem, do 77,9 mln b/d. Jednak Agencja poinformowała równocześnie o spadku zapasów tego surowca.

Ceny ropy są wciąż o ok. 30 proc. niższe od 12 letniego szczytu, który osiągnęły w ostatnich dniach lutego tego roku. Cena baryłki sięgnęła wtedy 39,99 dolarów.

Paweł Kubisiak