Niemiecki gigant sektora chemicznego oczekuje powrotu w tym roku popytu na tworzywa konstrukcyjne, jeden z najważniejszych produktów w sprzedaży spółki, do poziomu sprzed ostatniego kryzysu.
— Po katastrofalnym 2009 r. w minionym zapotrzebowanie wzrosło o ponad 30 proc. Prognoza na ten rok też zakłada dwucyfrowa dynamikę — ocenia Willy Hoven-Nievestein, jeden z szefów BASF.
Tworzywa konstrukcyjne mają szerokie spektrum zastosowań od siedzeń samochodowych przez czujniki, złącza, po profile okienne.
Spółka prognozuje średni roczny wzrost w tym segmencie na ponad 5 proc. i chce zwiększyć moce o 10 tys. ton rocznie.