Na giełdzie w Nowym Jorku bawełna z grudniowych kontraktów zdrożała do 1,005 USD za funt i była najdroższa od listopada 2011 roku. W tym roku zdrożała już o 28 proc., głównie z powodu wzmożonego popytu, szczególnie z Chin, w okresie kiedy dochodzi do zakłóceń dostaw spowodowanych przez złą pogodę, pandemię i wąskie gardła w logistyce. Judy Ganes, szefowa J. Ganes Consulting zwróciła uwagę, że do katalogu problemów należy obecnie dodać także chorobę, która szkodzi uprawom bawełny w indyjskim stanie Pendżab.

Wyższa cena bawełny oznacza wzrost kosztu produkcji ubrań. Ostatecznie może to spowodować, że będą one droższe w sklepach.