Bank cierpi z powodu kulejącego popytu na kredyty w Hiszpanii, która odpowiada za 60 proc. pożyczkowego biznesu banku.
- Hiszpania nie ma się zbyt dobrze, ale reszta rynków, na których działa BBVA, w tym Meksyk, przeżywa wyraźne ożywienie. To doprowadzi do poprawy wyników banku – powiedział Claire Kane, analityk londyńskiego MF Global, który zaleca kupno akcji BBVA.
W pierwszych minutach handlu w Madrycie notowania banku obniżyły się o blisko 2 proc.