Będą cięcia oraz większy deficyt

Cezary Koprowicz, Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2001-07-12 00:00

Będą cięcia oraz większy deficyt

Rząd przyjmie propozycje ministra finansów Jarosława Bauca, która zakłada cięcie wydatków budżetowych o 7,5 mld i zwiększenie deficytu o 8,6 mld zł — wynika z deklaracji premiera Jerzego Buzka i wicepremiera Janusza Steinhoffa. Rada Ministrów debatowała wczoraj nad nowelizacją budżetu do późnego wieczora.

Rada Ministrów wreszcie zajęła się nowelizacją ustawy budżetowej. Minister finansów Jarosław Bauc proponuje, by deficyt budżetowy zwiększyć o 8,6 mld zł, równocześnie ciąć wydatki o 7,5 mld. zł. Premier Jerzy Buzek i wicepremier Janusz Steinhoff zapowiedzieli, że rząd przyjmie te propozycje. Rynki finansowe odetchnęły.

Spekulacje

W środę rano pojawiło się wiele spekulacji, które miały wpływ na osłabienie złotego. Pierwszą z nich była pogłoska o dymisji Jarosława Bauca w przypadku odrzucenia przez rząd jego propozycji nowelizacji budżetu. Drugą z nich była wypowiedź szefa RCSS Jerzego Kropiwnickiego, który oświadczył, że rynek jest w stanie wchłonąć emisję papierów skarbowych nawet o wartości kilkunastu miliardów złotych.

Inwestorzy skłonni byli jedynie do zaakceptowania deficytu w wysokości proponowanej przez ministra finansów. Efekt był widoczny na rynku walutowym. Kurs złotego spadł nawet do poziomu powyżej 4,5 zł za dolara.

Na odsiecz

Tuż przed środowym południem z odsieczą złotemu pospieszyli premier i wicepremier głosząc, że do dymisji ministra finansów nie dojdzie, a rząd zaakceptuje wieczorem propozycje nowelizacji budżetu autorstwa Jarosława Bauca.

— Propozycje zwiększenia deficytu o 17 mld zł są szkodliwe dla Polski. Nie widzę powodów do tak dużego osłabienia złotego — studził nastroje inwestorów wicepremier Janusz Steinhoff.

W serwisach informacyjnych sporo było też wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej. Bogusław Grabowski nie ukrywał, że taka propozycja pozwoli złotemu odzyskać równowagę. Dariusz Rosati z RPP stwierdził nawet, że cel inflacyjny nie jest zagrożony i ma potrzeby zaostrzania polityki pieniężnej.

Zdaniem prezesa NBP Leszka Balcerowicza, parlament powinien bardzo szybko zaakceptować nowelizację budżetu proponowaną przez MF. Jego zdaniem, lepiej byłoby jednak, gdyby deficyt był nieco mniejszy, a cięcia wydatków odpowiednio większe.

Nowe zagrożenia

Zdaniem ekonomistów, nawet jeśli parlament zaakceptuje rozwiązania proponowane przez Jarosława Bauca, to budżet jest zagrożony. Jego wykonanie zależy bowiem od 18 mld zł dochodów z prywatyzacji.

— Pożyczkowe potrzeby rządu prawdopodobnie jeszcze wzrosną do końca roku. Dochody z prywatyzacji są poważnie zagrożone, więc skorygowany do około 3,7 proc. PKB deficyt budżetowy powinien jeszcze wzrosnąć — prognozuje Oliver Weeks z banku Morgan Stanley.