Będą kredyty, będą drogi

Katarzyna Jaźwińska
08-12-2004, 00:00

Drogowa dyrekcja ma autostradowy program. Wkrótce trafi on pod obrady rządu, który zdecyduje, czy specjalny fundusz zaciągnie kredyty.

Zapowiedzi są optymistyczne. W przyszłym roku kierowcy dostaną 122 km autostrad, czyli dwa razy więcej niż w 2004 r. Przyśpieszenie jest wynikiem spodziewanego przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) zwiększenia środków na rozwój insfrastruktury.

Wspólna decyzja

Według informacji „PB”, w przyszłym roku budżet przekaże na drogi 2,4 mld zł, a co najmniej 1,2 mld zł dostarczy Krajowy Fundusz Drogowy (rachunek w Banku Gospodarstwa Krajowego, na który wpływają środki z opłaty paliwowej). Dyrekcja ma nadzieję, że fundusz zaciągnie też kredyty pod zastaw przyszłych wpływów. Fundusz jest jednak wstrzemięźliwy w pożyczaniu pieniędzy.

— Mamy nadzieję, że wkrótce projekt strategii autostradowej trafi pod obrady rządu, który zdecyduje, czy KFD ma zaciągać kredyty — mówi jeden z przedstawicieli dyrekcji.

Pół miliarda mniej

Dyrekcja ma już też gotowy projekt budżetu na przyszły rok.

— Zaplanowano w sumie wydatki sięgające blisko 7 mld zł. Około 1,7 mld zł zostanie przekazane na autostrady, 600 mln zł na drogi ekspresowe, 200 mln zł na budowę obwodnic, 600 mln zł na wzmocnienia i remonty — wylicza inny przedstawiciel drogowej dyrekcji.

Co ciekawe, do tej pory rewitalizacja i utrzymanie dróg były współfinansowane z tzw. środka specjalnego (około 500 mln zł w 2004 r.), na który wpływają pieniądze z winiet od ciężarówek. W nowym planie takich wpływów już nie przewidziano, bo Bruksela ma zastrzeżenia co do stosowania w Polsce podwójnych opłat (winieta i płatne autostrady). Dyrekcja otrzyma jednak te środki i znaczną część z nich przekaże koncesjonariuszom, bo kierowcy ciężarówek nie będą płacić za przejazd płatnymi trasami. Ile dyrekcja będzie musiała zapłacić? Trudno oszacować, bo nie wiadomo, o ile wzrośnie natężenie ruchu na „bezpłatnych” autostradach.

— Obecnie natężenie ruchu na autostradzie Nowy Tomyśl-Konin sięga 10-12 tys. samochodów na dobę, a 15 proc. z tego stanowi ruch ciężarowy — szacuje Zofia Kwiatkowska, rzecznik Autostrady Wielkopolskiej, koncesjonariusza trasy.

Ciężarówki za przejazd tą drogą płacą 100-150 zł (150 km).

Tomasz Niemczyński, prezes Stalexport Autostrada Małopolska, koncesjonariusza trasy Kraków-Katowice, szacuje natomiast, że po tej autostradzie jeździ w ciągu doby 19 tys. pojazdów, a ciężarówki stanowią 17 proc. Za przejazd muszą zapłacić 22 zł (60 km). Przedstawiciele firm koncesyjnych podkreślają jednak, że nie mają uprawnień do sprawdzania, czy kierowcy kupili legalnie winiety. Podkreślają też, że na razie nie wiadomo, w jaki sposób mieliby rozliczać się z GDDKiA.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Jaźwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Motoryzacja / Będą kredyty, będą drogi