HR-owy i PR-owcy mówią, że kryzys będzie groźny dla ich firm. Nie są zgodni, kto ma odpowiadać za komunikację wewnętrzną.
Aż 78 proc. pracowników działów HR i 52 proc. pracujących w działach PR uważą, że kryzys dotknie ich firmy. A tylko 16 proc. pierwszych i 24 proc. drugich deklaruje, że są dobrze przygotowani na trudne czasy. Obie grupy niemal jednomyślnie przyznają, że w okresie dekoniunktury nacisk na komunikację wewnętrzną powinien być większy niż zazwyczaj. Ale jedni i drudzy uważają, że to w ich gestii powinna ta komunikacja pozostawać — wynika z ankiet przeprowadzonych podczas Forum HR z inicjatywy Harvard Business Review Polska i Związku Firm PR.
Ponad połowa ankietowanych HR-owców obawia się, że w przyszłym roku sytuacja gospodarcza będzie gorsza niż w obecnym. Co piąty spodziewa się, że będzie taka sama. Nieco mniej pesymistyczni są PR-owcy.
Ocena przyszłości jest bardziej krytyczna, gdy dotyczy własnej firmy. Chodzi zwłaszcza o specjalistów HR. Aż 78 proc. z nich przyznało, że wpływ ewentualnego kryzysu ekonomicznego na ich firmę może być groźny, a tylko 20 proc. uważa, że będzie on nieistotny. Jednocześnie 53 proc. HR-owców przyznało, że ich firma bierze pod uwagę redukcję zatrudnienia, połowa — że może będzie zamrażała wydatki na szkolenia, a 46 proc. dopuszcza możliwość wstrzymania podwyżek.