- Zareagujemy odpowiednio, kiedykolwiek będzie to konieczne, co oznacza podjęcie zdecydowanych działań na rynku walutowym – powiedział Katayama podczas spotkania z dziennikarzami.
Piątkowa wypowiedź minister finansów nastąpiła niedługo po tym, jak premier Japonii Sanae Takaichi zapowiedziała, że rząd podejmie działania zachęcające GPIF i inne państwowe fundusze emerytalne do większego inwestowania w japońskie aktywa finansowe. Jak dotąd nie ogłoszono żadnej formalnej zmiany docelowej alokacji największego funduszu emerytalnego na świecie, którego aktywa sięgają 1,8 bln USD, z czego około połowa to zagraniczne.
Eksperci podkreślają, że repatriacja pieniędzy na większą skalę w celu zwiększenia zakupów japońskich akcji i obligacji miałaby znaczący wpływ na międzynarodowe rynki finansowe. Odczułby to globalny rynek obligacji, gdzie nastąpiłby prawdopodobnie wzrost rentowności. MarketWatch zwrócił uwagę, że inwestycje GPIF w obligacje japońskie spadły w ostatnich latach o jedną trzecią do około 515 mld USD, natomiast inwestycje w obligacje zagraniczne wzrosły ponad 3,5 krotnie do około 470 mld USD. Narażone są również rynki akcji. Wcześniej w tym tygodniu pojawiły się głosy, że spadki na Wall Street w ostatnim czasie częściowo wynikają z obawy działań zmierzających do umocnienia jena. Oznaczałyby perspektywę pogorszenia warunków jednego z najpopularniejszych w ostatnich latach carry trade, czyli transakcji polegającej na pożyczeniu tanio pieniędzy w Japonii i inwestowaniu ich na rynkach oferujących dużo wyższe stopy zwrotu.
Obecnie jen jest notowany na poziomie 163,84 za dolara, niedaleko od 40-letniego minimum 163,99 osiągniętego w nocy z czwartku na piątek. W tym tygodniu wartość japońskiej waluty spada o 0,9 proc., co oznacza najgorszy taki okres od maja. Sytuację utrudnia umacnianie się dolara z powodu rosnącej ceny ropy, co zwiększa prawdopodobieństwo podwyżki stóp w USA.
- Oczekiwania na podwyżki stóp procentowych w USA nasiliły się w związku z pogarszającą się sytuacją na Bliskim Wschodzie – powiedział Bloombergowi Masafumi Yamamoto, główny strateg walutowy w Mizuho Securities. - Jeśli ceny ropy naftowej wzrosną dalej, kurs jena prawdopodobnie przetestuje poziom 165 za dolara – dodał.
