Będzie łatwiej wejść do strefy

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2008-09-04 07:01

„PB” alarmował, że trudno będzie o strefę w mieście i na gruntach firm, które reinwestują. Resort gospodarki zmienił warunki. Urzędnicy naprawili błąd.

Było groźnie. Wydawało się, że Ministerstwo Gospodarki (MG) niemal całkowicie wstrzyma inwestycje na prywatnych gruntach. Przewidziało włączanie ich do specjalnych stref ekonomicznych (SSE) tylko w przypadku, gdy w danym powiecie stopa bezrobocia jest o 30 proc. wyższa od średniej lub inwestycja jest innowacyjna.

Z walki o strefy automatycznie odpadały wówczas większe miasta, gdzie stopa bezrobocia jest niższa od średniej. To mogło zniechęcić np. włoską Marcegaglię, która zastanawia się nad inwestycją za 300 mln zł w Szczecinie.

— Uzupełniliśmy kryteria o sytuację, gdy stopa bezrobocia jest niższa od krajowej lub jej równa. Wówczas firma będzie zobowiązana stworzyć 250 nowych miejsc pracy lub zainwestować 160 mln zł — mówi Teresa Korycińska z MG.

— Bardzo mi się podoba ta zmiana — cieszy się Krzysztof Dołganow, prezes Kostrzyńsko-Słubickiej SSE, do której może trafić Marcegaglia.

Więcej w czwartkowym "Pulsie Biznesu".