Było groźnie. Wydawało się, że Ministerstwo Gospodarki (MG) niemal całkowicie wstrzyma inwestycje na prywatnych gruntach. Przewidziało włączanie ich do specjalnych stref ekonomicznych (SSE) tylko w przypadku, gdy w danym powiecie stopa bezrobocia jest o 30 proc. wyższa od średniej lub inwestycja jest innowacyjna.
Z walki o strefy automatycznie odpadały wówczas większe miasta, gdzie stopa bezrobocia jest niższa od średniej. To mogło zniechęcić np. włoską Marcegaglię, która zastanawia się nad inwestycją za 300 mln zł w Szczecinie.
— Uzupełniliśmy kryteria o sytuację, gdy stopa bezrobocia jest niższa od krajowej lub jej równa. Wówczas firma będzie zobowiązana stworzyć 250 nowych miejsc pracy lub zainwestować 160 mln zł — mówi Teresa Korycińska z MG.
— Bardzo mi się podoba ta zmiana — cieszy się Krzysztof Dołganow, prezes Kostrzyńsko-Słubickiej SSE, do której może trafić Marcegaglia.
Więcej w czwartkowym "Pulsie Biznesu".