
Z takim wnioskiem wystąpił aktywny inwestor, Effissimo Capital Management, największy udziałowiec japońskiego koncernu, którego propozycję poparło 58 proc. akcjonariuszy, w tym wielu pasywnych.
Chodzi o zgłaszane przez część akcjonariuszy próby wywarcia na nich presji, by podczas ZWZ w lipcu 2020 r. głosowali zgodnie z zaleceniami zarządu ws. nominacji dyrektorów.
Oprócz tego agencja Reuters przytacza sprawę związaną z funduszem kapitałowym Uniwersytetu Harvarda. Doradca rządu japońskiego miał mu grozić ewentualnym wszczęciem dochodzenia prawnego, jeśli nie zastosuje się do wskazówek zarządu Toshiby. Wstrzymał się on od głosu, by później dowiedzieć się, że nie ma żadnych przesłanek do wszczynania przeciwko niemu śledztwa.
Udział Effissimo w kapitale Toshiby szacowany jest na 9,9 proc. zaś inni inwestorzy aktywni wspólnie z firmą z Singapuru reprezentują około 25 proc. akcjonariuszy japońskiego konglomeratu.