Będzie nowy bat na za ciężkie ciężarówki

Marcin Bołtryk
opublikowano: 2010-08-20 10:46

W przyszłym roku zacznie działać część systemu ważenia pojazdów na drogach krajowych. Może kosztować do 0,5 mld zł.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) zaczyna budowę kompleksowego systemu ważenia pojazdów. Będzie się składał z miejsc do ważenia pojazdów, w których inspektorzy transportu drogowego będą używali przenośnych wag, i z tzw. bramek preselekcyjnych ustawianych nad jezdniami i montowanych w nawierzchni. Dzięki czujnikom "wytypują" przeciążone auta. Na bramkach będą też kamery i skanery, które zidentyfikują pojazdy za długie lub za wysokie.

— Zasada jest prosta: każde miejsce do ważenia pojazdów będzie poprzedzone bramką preselekcyjną. Do 2015 r. na sieć dróg krajowych trafi ponad 300 bramek — mówi Andrzej Maciejewski, zastępca generalnego dyrektora dróg krajowych i autostrad.

Skuteczność

Dziś waży się losowo wytypowane przez inspektorów ciężarówki. Po uruchomieniu systemu to się zmieni.

— Obraz z kamer i dane z czujników będą trafiały online do inspektorów w miejscu ważenia. Dostaną informację ze zdjęciem "wytypowanego" przez system do kontroli pojazdu — wyjaśnia Andrzej Maciejewski.

Dane będą też gromadzone na serwerach, co umożliwi szczegółowe kontrole w firmach, których kierowcy notorycznie łamią przepisy.

— W tej chwili koncentrujemy się na wyposażeniu w system preselekcyjny dróg istniejących. W przyszłym roku powstanie 30 miejsc ważenia. O ostatecznej cenie systemu zdecyduje postępowanie przetargowe. Kolejne miejsca będą powstawały sukcesywnie i w 2015 r. będzie ich 302 — wyjaśnia Andrzej Maciejewski.

Oszczędzaj i dbaj

System ma dać inspektorom sprawne narzędzie do wyłapywania i karania przewoźników, którzy łamią przepisy.

— Chodzi przede wszystkim o ochronę dróg. A jednocześnie dbamy o zachowanie zdrowej konkurencji na rynku przewozów drogowych, piętnując nieuczciwych przewoźników — przekonuje Andrzej Maciejewski.

A co na to przewoźnicy?

— Nie jesteśmy przeciwni. Członkowie naszego związku to najbardziej zdyscyplinowani użytkownicy dróg i przestrzegają przepisów. Bardziej jednak by nas usatysfakcjonowało, gdyby zasadniczo zmienił się system — poprzez przejście z mierzenia nacisku osi na ważenie dopuszczalnej masy pojazdu, co w lepiej oddaje wagę pojazdu z ładunkiem — mówi Anna Wrona ze Związku Międzynarodowych Przewoźników Drogowych.

— Jesteśmy otwarci na wszystkie propozycje, które zoptymalizują system ochrony dróg przed przeciążeniami — odpowiada Andrzej Maciejewski.

Według danych z Inspekcji Transportu Drogowego (ITD) w 2009 r. wykonano ponad 19 tys. tzw. ważeń (sprawdza się wagę i wymiary pojazdu). Efekt to 4270 kar administracyjnych na niemal 14,3 mln zł. W pierwszym półroczu tego roku na 10 421 ważeń w 2132 wykryto nieprawidłowości, co zaowocowało karami na prawie 6,8 mln. zł. Po wprowadzeniu kompleksowego systemu suma kar może sięgnąć 40 mln zł, a dodatkowo będą oszczędności wynikające z nieniszczenia dróg przez przeciążone pojazdy.

GDDKiA ma jeszcze jeden pomysł. Chce, by ITD mogła kontrolować auta nie od 3,5 t dopuszczalnej masy całkowitej, ale od 2,8 t. Do tego konieczna jest zmiana prawa.

— Niewykluczone, że po sprawdzeniu skuteczności systemu, uzyskaniu homologacji i wprowadzeniu zmian w przepisach zdjęcie z bramki preselekcyjnej będzie oznaczało automatycznie nałożenie na przewoźnika kary. Tak jak w przypadku fotoradarów. Ale to jeszcze pieśń przyszłości — mówi Andrzej Maciejewski.