Czytasz dzięki

Będzie ożywienie w transakcjach

opublikowano: 01-10-2020, 22:00

Po kilkumiesięcznym wyhamowaniu w fuzjach i przejęciach zaczął się ruch. Funduszom nie brakuje pieniędzy, a okazji też nie powinno zabraknąć

Pandemia ograniczyła możliwość kupowania i sprzedawania spółek. W II kw. w Europie zawarto najmniej transakcji od siedmiu lat, wyraźnie niższa była też ich wartość. Tylko w regionie Europy Środkowej i Wschodniej — według najnowszego raportu „M&A Outlook” Mergermarketu i kancelarii CMS — liczba i wartość transakcji spadły o około jedną trzecią w porównaniu z II kw. 2019 r. Gorzej już było, a teraz jest lepiej. Po kilku miesiącach zawieszenia i zamrożenia transakcji na rynku znowu mamy ruch.

— Widać to w lekkim wzroście liczby zawieranych transakcji już na koniec III kw. Ponownie ruszyły procesy transakcyjne wstrzymane w marcu i w kwietniu. Wielu inwestorów poszukuje aktywów pozwalających na rozwój biznesu w zmienionych warunkach gospodarczych. Ponadto obserwujemy sektory, takie jak OZE, które nie odczuły w istotny sposóbskutków pandemii i w nich spodziewamy się dalszego wzrostu aktywności inwestorów — mówi Rafał Zwierz, partner kierujący praktyką transakcyjną kancelarii CMS.

Na polskim rynku od początku roku do drugiej połowy września dokonano, według danych Mergermarketu, 60 znaczących transakcji, co oznacza spadek rok do roku o 40 proc. Mimo to łączna wartość fuzji i przejęć była wyższa — skoczyła o ponad 20 proc., do 5,2 mld EUR (około 23,5 mld zł). Wśród największych tegorocznych transakcji jest przejęcie kontroli nad Energą przez PKN Orlen, kupno Polskich ePłatności przez duńską grupę Nets, Polskiego Standardu Płatności przez Mastercarda, Interii przez Cyfrowy Polsat czy zapowiedziane przejęcie aktywów Tesco przez operatora sieci dyskontowej Netto. Ostatnie tygodnie przyniosły też zapowiedź kolejnych dużych transakcji, na czele z wezwaniem na akcje telekomunikacyjnego Playa, ogłoszonym przez francuską grupę Iliad. Eksperci CMS przewidują, że w najbliższych miesiącach aktywność transakcyjna będzie największa w takich sektorach, jak TMT (technologie, media, telekomunikacja), farmacja i ochrona zdrowia, chemia i przemysł, handel oraz usługi biznesowe i finansowe. To biznesy, które przyciągały inwestorów również przed pandemią. Na ich celowniku znalazły się też jednak inne spółki, których model biznesowy sprawdził się w dobie koronawirusa.

— Pandemia znacząco zmieniła zachowania konsumentów, wywołując jednocześnie popyt na nowe produkty i usługi. Od pewnego czasu obserwujemy zainteresowanie inwestorów mniej oczywistymi aktywami, które związane są z nowymi potrzebami i zachowaniem konsumentów, dotyczącym np. sposobu dokonywania zakupów, mobilności czy spędzania wolnego czasu — mówi Sławomir Czerwiński, partner w kancelarii CMS, specjalizujący się w doradztwie dla funduszy private equity.

Rynkowi specjaliści, ankietowani na potrzeby raportu CMS i Mergermarket, w większości nie spodziewają się szybkiego powrotu do aktywności transakcyjnej sprzed pandemii — według blisko dwóch trzecich z nich wejścia na dawny poziom nie ma co się spodziewać przed 2022 r. Wzrosnąć natomiast może aktywność spółek, którym koronawirus zaszkodził: 90 proc. ankietowanych spodziewa się większej liczby restrukturyzacji, w ramach których duże firmy tnące koszty szukają kupców na poboczne gałęzie biznesowe, a 82 proc. oczekuje fali upadłości firm z takich branż, jak lotnictwo, handel detaliczny i turystyka. Dla inwestorów może być to okazja do przejęcia trudnych, ale potencjalnie zyskownych aktywów. To okazja dla funduszy private equity. W ankiecie 74 proc. ich przedstawicieli wskazało kłopoty spółek jako jeden z kluczowych czynników motywujących w najbliższym czasie do dokonywania transakcji, podczas gdy tylko 14 proc. inwestorów strategicznych wyraziło zainteresowanie przejmowaniem w obecnych warunkach konkurentów, ktorzy przestali sobie radzić na rynku.

— Fundusze private equity działające w Europe Środkowej i Wschodniej dysponują znacznymi kwotami na inwestycje, a korekta wycen może przełożyć się na szansę rozbudowy portfolio. Ponadto fundusze private equity w większym stopniu niż inwestorzy strategiczni mogą być zainteresowani nie tylko zagrożonymi aktywami, ale także tzw. turnaround opportunities, gdzie na przykład siła marki i jej potencjał jest dużo wyższy, niż wskazują na to wyniki przedsiębiorstwa — mówi Sławomir Czerwiński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane