Będzie poślizg Łamigłówka interesów

Paweł Janas
opublikowano: 2003-10-09 00:00

Prywatyzacja Naftobaz nie zakończy się w terminie. Resort skarbu musi uwzględnić interesy Orlenu.

Skarb Państwa nie ma w tym roku szczęśliwej ręki do prywatyzacji sektora paliwowego. Niepowodzeniem zakończyła się próba znalezienia kupca na Grupę Lotos. Wiele wskazuje na to, że podobny los czeka także Naftobazy, największego w kraju operatora naziemnych magazynów paliw.

— Wyłączność dla holenderskiej firmy Vopak na negocjacje w sprawie zakupu większościowego pakietu akcji warszawskiej spółki zostanie prawdopodobnie przedłużona o kolejne trzy miesiące — twierdzi osoba zaangażowana w procesy prywatyzacji.

Vopak otrzymał wyłączność w kwietniu, a w lipcu przedłużono mu ją do końca października.

Sprawę szybkiego zakończenia prywatyzacji komplikuje fakt, że Nafta Polska, właściciel Naftobaz, musi uwzględnić interesy PKN Orlen. Płocka spółka jest bowiem głównym klientem Naftobaz i wykluczenie jej z gry mogłoby okazać się bardzo kłopotliwe dla operatora baz paliwowych. Aby tego uniknąć, opracowano koncepcję powołania tzw. Zintegrowanego Operatora Logistycznego. Miałby on połączyć interesy Vopaku, Orlenu i Naftobaz. Niestety, rozmowy w tej sprawie trwają już kilka miesięcy. Ich końca na razie nie widać.

— Nadal nie wiadomo, jakiej wielkości pakiet przypadnie Vopakowi, a jaki Orlenowi. Nie ustalono też ostatecznie, które aktywa Orlen miałby wnieść do nowej spółki — twierdzi nasz informator.

Jedno jest pewne. Zgodnie z rządowym programem, tylko firma z branży logistycznej (np. Vopak) ma prawo negocjować zakup pakietu kontrolnego.

Przedłużanie się procesu prywatyzacji zdaje się korzystne z punktu widzenia Nafty Polskiej, reprezentującej interesy Skarbu Państwa. Podjęte przez nowy zarząd Naftobaz działania restrukturyzacyjne (negocjowanie nowych kontraktów, redukcje zatrudnienia, zamykanie nieefektywnych baz) mogą bowiem doprowadzić do wzrostu wartości spółki.