Broker chce wypłacić 4-5 mln zł dywidendy, a w akcjonariacie pojawi się fundusz inwestycyjny.
Po dobrym 2005 r. notowany na giełdzie Internetowy Dom Maklerski (IDM) nie zamierza zwalniać tempa.
— Ubiegłoroczną prognozę powinniśmy wykonać z nawiązką. W 2006 r. chcemy zwielokrotnić zyski — mówi Grzegorz Leszczyński, prezes IDM.
Hojny broker
Już w grudniu krakowskie biuro informowało, że w 2005 r. zarobi 9,2 mln zł zamiast szacowanych 8 mln zł. Zarząd chce podzielić się zyskami.
— Na dywidendę chcemy przeznaczyć 4-5 mln zł, ale ostateczną decyzję podejmie walne — zaznacza Grzegorz Leszczyński, który dysponuje największą liczbą głosów (ponad 14 proc.).
Premia może wynieść 52-65 gr na akcję wycenianą obecnie przez rynek na 17,30 zł.
IDM myśli o rozwoju walutowej „odnogi” — uruchomieniu TFI. Oferuje już transakcje arbitrażowe i nie zapomina o swojej specjalności — rynku pierwotnym.
— W tym roku chcemy wprowadzić na parkiet co najmniej pięć spółek, które wyemitują od 10 mln do 100 mln zł — informuje szef IDM.
Broker, choć z nazwy internetowy, przymierza się do uruchomienia kolejnych punktów obsługi klienta. Ma ich już 12.
Zagraniczne wsparcie
Wkrótce IDM może mieć nowego akcjonariusza. Zarząd chętnie widziałby w tej roli zagraniczny fundusz inwestycyjny.
— Prowadzimy w tym celu zaawansowane rozmowy i myślę, że jesteśmy blisko ich finału — zapewnia Grzegorz Leszczyński.
Zainteresowanie akcjami brokera ostatnio się nasiliło. Tylko od listopada zyskały one blisko 70 proc.
— To bardzo prężne biuro. Dla zagranicznego funduszu wejście do IDM może oznaczać uzyskanie łatwiejszego dostępu do inwestycji na naszym rynku — ocenia Mirosław Saj, analityk BISE