Belka: Decyzje w sprawie prywatyzacji podejmuje rząd

opublikowano: 2004-09-22 12:03

Premier Marek Belka powiedział w środę, że decyzje w sprawie prywatyzacji podejmuje rząd, choć posłowie mają prawo dyskutować na temat. We wrześniu Sejm zobowiązał gabinet do wstrzymania decyzji o prywatyzacji niektórych przedsiębiorstw do czasu przeprowadzenia poselskiej debaty.

W uchwale przyjętej na początku września Sejm zwrócił się do rządu o niezwłoczne przedstawienie założeń prywatyzacji PKO BP, Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa, Giełdy Papierów Wartościowych, Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych, zakładów produkcji i przesyłu energii elektrycznej, gazu i ciepła, a także spółek węglowych i zakładów polskiej chemii.

Zgodnie z tą uchwałą, rząd ma również przedstawić założenia sprzedaży lub przekazywania należących do Skarbu Państwa akcji PZU, BGŻ i KGHM Polska Miedź i Orlenu. Założenia te muszą uwzględniać strategiczne interesy państwa. Do czasu tej debaty w Sejmie na ten rząd ma wstrzymać ostateczne decyzje w sprawie prywatyzacji tych przedsiębiorstw.

"Jeżeli jest intencja Wysokiej Izby, żeby dyskutować, to proszę bardzo, natomiast nie może być mowy o decydowaniu, bo to jest domena rządu" - powiedział Belka w porannej audycji programu pierwszego Polskiego Radia "Sygnały Dnia".

"Jest bardzo korzystne dla procesu prywatyzacji, jeżeli Sejmowi będziemy przedstawiać pełną, przejrzystą informację na temat zamierzeń prywatyzacyjnych rządu" - dodał premier. Przypomniał, że Sejm już raz dyskutował nad założeniami prywatyzacyjnymi i zaakceptował je.

Na pytanie czy Polsce grozi polityczne trzęsienie ziemi w związku z planowanym na 15 października głosowaniem nad votum zaufania dla rządu Belka powiedział: "Chyba się na to nie zanosi, a jeśli takie trzęsieni ziemi będzie, to takie jak to nasze zjawisko sejsmiczne, czyli że nikomu nic się nie stało". Wyraził nadzieję, że wynik głosowania nad wotum będzie taki sam jak w czerwcu, kiedy rząd otrzymał poparcie Sejmu.

Pytany o to czy pod zarządem wybranego we wtorek prezesa PKN Orlen Igora Chalupca, ta firma ma szanse na spokojną, stabilną działalność, premier odpowiedział: "Na pewno tak, ale nie mam szklanej kuli, ani czarnego kota - nie mogę prorokować".

bba/par/ mag/