WARSZAWA (Reuters) - W czwartek minister finansów Marek Belka po raz kolejny próbował osłabić złotego mówiąc, że można się spodziewać spadku kursu polskiej waluty z powodu mniejszego napływu kapitału prywatyzacyjnego.
"Przez ostatni rok złoty był mocny, ponieważ z powodu przeprowadzanych procesów prywatyzacyjnych, jak na przykład telekomunikacji, napływał kapitał zagraniczny. Tak więc obecnie możemy się spodziewać jakiegoś naturalnego osłabienia" - powiedział w czwartek Belka podczas seminarium dla inwestorów.
"Jakkolwiek na miejscu eksporterów nie byłbym zbyt optymistyczny, ponieważ osłabienie to może nie być zbyt silne, ani zbyt głębokie" - dodał minister finansów.
W czwartek kurs dolara wahał się w granicach 4,15 złotego, a ostatnim miesiącu dolar wahał się w granicach między 4,14 a 4,22 złotego.
W ciągu ostatnich miesięcy minister finansów próbował już osłabiać złotego. Powiedział na przykład, że najlepszym kursem dla dolara byłyby okolice 4,25 dolara.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))