W czwartek S&P 500 zyskał 1,6 proc. Niewiele gorzej radziły sobie Dow Jones, który podskoczył o 1,5 proc. i Nasdaq, który zyskał 1,3 proc.
- To było bardzo mocne oświadczenie - powiedział krótko Kevin Caron, strateg z firmy Stifel Nicolaus. Rynek rzeczywiście z entuzjazmem przyjął informacje z kierowanej przez Bena Bernanke Rezerwy Federalnej, która zaprezentowała zdecydowany plan stymulujący gospodarkę. Fed ogłosił trzeci program luzowania ilościowego, czyli tzw. QE3.
Już od piątku Rezerwa Federalba będzie kupowała obligacje hipoteczne za 40 mld USD miesięcznie. Celem jest poprawa sytuacji na rynku pracy. Fed podał także, że chce utrzymać niskie stopy procentowe co najmniej do połowy 2015 r.
Wzrostami na informacje Fed zareagowały także notowania złota, które drożało o prawie 2 proc. i ropy naftowej, której cena podskoczyła o ponad 1 proc.
To jednak nie wszystkie informacje. Rezerwa Federalna podwyższyła także prognozy wzrostu gospodarczego. Fed prognozuje wzrost PKB w 2013 r. o 2,5-3 proc., natomiast w 2014 r. 3-3,8 proc.
A jak radziły sobie na parkiecie spółki? Dzień po debiucie swojego flagowego gadżetu, nowego iPhone'a, drożały papiery Apple. Koncern z Cupertino zyskał prawie 2 proc. Natomiast o ponad 2 proc. rósł Google, inny gigant branży technologicznej.