- Chodzi o to, żeby pieścić cię w takim kokonie luksusu, że będąc na pustyni Mojave i na Park Avenue poczujesz się jak w domu - podkreśla agencja Bloomberg.




Bentley bentayga rozpalał umysły od dawna, ale pierwszy prototyp nie wzbudził entuzjazmu. Brytyjczycy pokazali podczas trwającego salonu we Frankfurcie ostateczną wersję auta, które zadebiutuje na rynku w przyszłym roku.
Wolfgang Durheimer, prezes Bentleya obiecuje, że będzie to najszybszy, najmocniejszy, najbardziej luksusowy i najbardziej ekskluzywny SUV, jaki kiedykolwiek powstał.
Samochód napędzany jest przez 6-litrowy silnik o mocy 600 koni mechanicznych, który zapewnia przyspieszenie „do setki” w cztery sekundy i prędkość maksymalną przekraczającą 300 km/h.
Bentley będzie produkował swojego SUV-a w angielskiej fabryce w Crewe. Koncern Volkswagena, do którego należy luksusowa marka chce zwiększyć jej sprzedaż w ciągu najbliższych trzech lat do 15 tys. egzemplarzy. W przyszłym roku na rynek ma trafić około 3 tys. SUV-ów.
Producent nie ujawnił jeszcze ceny samochodu, ale media donoszą, że klienci muszą się liczyć z wydatkiem co najmniej 200 tys. USD.
