W opublikowanym w czwartek raporcie analitycy podtrzymują swoje przekonanie co do nowego cyklu wzrostu ceny bitcoina w związku z jego coraz szerszą akceptacją przez inwestorów instytucjonalnych oraz zarządzających aktywami. W ich ocenie, to dopiero początek procesu, którego skutkiem będzie nowa fala popytu.
Bernstein uważa, że popyt wywołany uruchomieniem w USA w styczniu funduszy ETF na bitcoina spot będzie trwał. Zwracają uwagę, że od złożenia w połowie czerwca ubiegłego roku przez BlackRock wniosku o zgodę na uruchomienie ETF wartość kryptowaluty wzrosła o 150 proc.
- Uważamy, że undusze ETF na bitcoina są bliskie akceptacji przez główne domy maklerskie i platformy dużych prywatnych banków w III/IV kwartale – głosi raport cytowany przez investing.com.
Bernstein wskazuje na paralele między obecnym poziomem notowań bitcoina, a poprzednim cyklem. W jego ocenie, obecny kurs 60 tys. USD odpowiada 10 tys. USD z czerwca 2020 roku.
- Pomimo rajdu wzrostowego bitcoin jest wciąż we wczesnej fazie cyklu i uważamy, że jest wciąż atrakcyjny na tym etapie – głosi raport.
W czwartek bitcoin drożeje o 2,1 proc. do 66162,89 USD. W tym roku jego wartość rośnie o 57 proc., ale aż 134 proc. w okresie 52 tygodni. Obecny kurs kryptowaluty jest o 10,5 proc. niższy niż 14 marca, kiedy był rekordowo wysoki dochodząc prawie do 74 tys. USD. Bitcoin jest także o prawie 71 proc. droższy niż wynosiło jego tegoroczne minimum z 23 stycznia, kiedy wyceniano go na ok. 38500 USD.
