Trzy tygodnie temu w Genewie odbyło się spotkanie przedstawicieli rządów USA i Chin. Jego wynikiem była decyzja o znaczącym obniżeniu wzajemnych ceł na okres 90 dni i negocjacjach handlowych w tym czasie. Deeskalacja konfliktu handlowego wywołała pozytywną reakcję na rynkach. W czwartek Bessent przyznał w wywiadzie dla telewizji Fox, że negocjacje „trochę stanęły w miejscu”.
- Wierzę, że będziemy mieli z nimi więcej rozmów w ciągu następnych kilku tygodni – powiedział amerykański sekretarz skarbu.
Bessent ma nadzieję, że może dojść do bezpośredniej rozmowy między prezydentami USA i Chin „w jakimś momencie”.
- Myślę, że biorąc pod uwagę skalę rozmów i ich złożoność, będzie to wymagało, aby obaj przywódcy zaangażowali się osobiście - powiedziała. - Jestem przekonany, że Chińczycy usiądą do stołu, gdy prezydent Trump przedstawi swoje preferencje – dodał.
Ostatni raz Donald Trump rozmawiał z Xi Jinpingiem w styczniu, krótko przed inauguracją prezydentury.
CNBC przypomina, że dyplomacji USA i Chin rozmawiali ostatni raz pod koniec ubiegłego tygodnia. Zwraca uwagę, że restrykcje dotyczące Chin, m.in. dotyczące eksportu chipów i wiz studenckich, wprowadzone w USA już po rozmowach w Genewie wywołały negatywną reakcję władz Chin, które złagodziły w tym samym czasie restrykcje na eksport metali ziem rzadkich do USA.
