Bez cudów w nauce języków

Dorota Czerwińska
opublikowano: 08-06-2007, 00:00

Nauczyciele biznesowego języka angielskiego powinni mieć wykształcenie lub doświadczenie biznesowe.

Bardzo ważna jest ocena umiejętności językowych pracowników

Nauczyciele biznesowego języka angielskiego powinni mieć wykształcenie lub doświadczenie biznesowe.

„Puls Biznesu”: W Polsce niektóre firmy finansują pracownikom w całości lub częściowo lekcje angielskiego. Jak to jest w innych nieanglojęzycznych krajach?

Shane Lipscombe, założyciel i właściciel Shane Global Language Centres: Podobnie. Wszystko zależy od potrzeb i możliwości finansowych przedsiębiorstwa. Mamy klientów zlecających nam nauczanie wszystkich pracowników angielskiego ogólnego, by podwyższyć poziom ich komunikacji w tym języku. Są też takie, które inwestują tylko w pracowników wybranych działów i na dodatek chcą, byśmy ich nauczyli specjalistycznego języka danej dziedziny. Jeszcze inne przysyłają jednego pracownika, który musi się przygotować do prezentacji firmy gdzieś za granicą. Wszędzie też jest tak, że im więcej pracownik płaci z własnej kieszeni, tym bardziej przykłada się do nauki.

Czy szkoły i firmy mają sposoby na zwiększenie frekwencji?

Kiedy lekcje są ciekawe i słuchacz wynosi z nich dużo nowych umiejętności, to chętnie w nich uczestniczy. Jeśli pojawiają się problemy z frekwencją, to najpopularniejsze jest przesyłanie do firm listy obecności pracowników. Zdarza się — choć niezwykle rzadko — że firmy wycofują się z opłacania nauki pracownikowi, który się do niej nie przykłada. W naszej szkole w Polsce słuchacz, który ma najlepsze wyniki i najwyższą frekwencję, otrzymuje w nagrodę wyjazd na kurs za granicę.

Są jakieś nowe, szybkie sposoby przyswojenia obcego języka?

Przykro mi, ale w nauce języków obcych nie ma cudów. Trzeba po prostu dużo pracować. Oczywiście, liczy się także dobry nauczyciel i dobry program. W Shane Global Language Centres stosujemy metodę komunikatywną — moim zdaniem najskuteczniejszą. Przykładowa lekcja może wyglądać tak: najpierw przypominamy sobie, co było na ostatnich zajęciach, potem poznajemy nowe słownictwo i nowe struktury gramatyczne, ćwiczymy je. Zawsze powinien też być czas na luźną konwersację, podczas której lektor zapomina o korygowaniu słuchaczy, żeby pozbyli się blokady mówienia. Dopiero na koniec zajęć lektor powinien zwrócić im uwagę, gdzie i jakie zrobili błędy. Taka metoda pozwala na równomierny rozwój pisania, mówienia, słuchania i rozumienia.

Dobry nauczyciel, czyli jaki?

Nauczyciel jest skuteczny, kiedy jego lekcje są atrakcyjne, gdy potrafi zainteresować nauką. Musi być komunikatywny i mieć dobrą technikę uczenia. Jeśli uczeń robi błędy, to nie tylko go koryguje, ale zastanawia się, jak mu pomóc, co jeszcze wytłumaczyć, przećwiczyć, żeby więcej ich nie popełniał.

Na co firmy muszą zwracać uwagę, wybierając szkołę językową dla pracowników?

Bardzo ważna jest ocena umiejętności językowych pracowników. Trzeba pytać, kto ją przeprowadza i jak. Niektóre szkoły robią tylko test wielokrotnego wyboru. A to dopiero połowa drogi. Musi być jeszcze rozmowa metodyka z przyszłym uczniem. Często poziom ustny jest zupełnie odmienny od wyniku testu — albo dużo wyższy, albo dużo niższy.

Lepiej, żeby lektor był native speakerem?

Na poziomie początkującym i średnio zaawansowanym bardzo przydatna jest pomoc nauczycieli polskojęzycznych. Native speaker jest dobrym nauczycielem, gdy ma odpowiednie kwalifikacje i może je udokumentować odpowiednimi certyfikatami. Kiedy uczy języka biznesowego, powinien mieć wykształcenie lub doświadczenie biznesowe. Tylko wtedy będzie dla swoich słuchaczy partnerem do rozmów. Trzeba też sprawdzać, czy szkoła korzysta z renomowanych wydawnictw, czy podręcznik jest ciekawy.

Jakie widzi pan perspektywy rozwoju szkół językowych w Polsce?

Coraz więcej osób musi u was mówić i mówi po angielsku, bo to język biznesu. Ludzie chcą zdobywać certyfikaty językowe. Nawet jeśli znają angielski ogólny, to uczą się języka biznesowego i specjalistycznego. Tu widzę największe możliwości rozwoju dla szkół językowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu