Bez inwestycji nie ma rozwoju

Mirosław KonkelMirosław Konkel
opublikowano: 2015-12-01 22:00

Systemy ERP Koszty zaawansowanych wdrożeń są niższe niż korzyści, które osiąga się dzięki IT

Spółka Widan zajmuje się dystrybucją mrożonej żywności w południowej i wschodniej Polsce. To jeden z najtrudniejszych rodzajów działalności logistycznej — używając branżowego języka, wymaga utrzymania nieprzerwanego łańcucha chłodniczego przez cały proces obsługi. A prościej: aby produkty się nie zepsuły, muszą być przechowywane i przewożone w odpowiedniej temperaturze. To wystarczający argument, by szukać wsparcia w innowacjach teleinformatycznych. Ale dostawca potrzebował ich także z innych powodów. Przedsiębiorstwo zdobywa co rusz nowe rynki zbytu i tworzy oddziały w kolejnych regionach. Bez inwestycji w zintegrowany system informatyczny dalsza ekspansja znalazłaby się pod znakiem zapytania. Trudniej byłoby zespolić struktury organizacyjne przedsiębiorstwa i skonsolidować działania jej placówek. Mobilni przedstawiciele handlowi nie mieliby efektywnych narzędzi do komunikacji i analizy, a sprawność platformy sprzedażowej B2B wiele pozostawiałaby do życzenia. Wybór padł na Navireo, oprogramowanie klasy ERP oferowane przez InsERT.

— Decyzja o instalacji zaawansowanego systemu ERP była słuszna, a jej efekty dało się zauważyć już kilka dni po zakończeniu prac. Dostarczone oprogramowanie jest zgodne z naszymi oczekiwaniami — mówi Daniel Malczyński, kierownik sprzedaży w firmie Widan, który koordynował wdrożenie rozwiązania.

Jazda na procesorach

Krótsze terminy realizacji zleceń, niższe koszty magazynowe, lepsza dostępność towarów, a także wyższy poziom obsługi i efektywniejsze prognozowanie — to tylko niektóre korzyści, które z wprowadzania narzędzia IT czerpią takie przedsiębiorstwa jak Widan. Dlatego Paweł Wloczek, dyrektor regionalny WebEye Polska, dziwi się, że wśród operatorów logistycznych i dystrybucyjnych są tacy, którzy z inwestycjami w nowe technologie się ociagają. Tym samym — podkreśla — okradają się z pieniędzy, czasu i… przewagi konkurencyjnej. Dzięki przemyślanym wdrożeniom — zapewnia — uporaliby się z nieefektywnym wykorzystaniem floty i magazynów, nadmiernym obciążeniem pracowników czy ograniczoną możliwością śledzenia pojazdów. Zaleca zwłaszcza rozwiązania telematyczne sprzężone ze środowiskiem informatycznym firmy.

— Cyfrowe nowinki zapewniają przedsiębiorstwu stały kontakt z kierowcami, którzy dostają wiadomości o opóźnieniach, awariach samochodu, korkach czy zamkniętych przejazdach. Informacje trafiają do nich błyskawicznie, przez co są w stanie reagować na problemy z wyprzedzeniem, nie powodując dodatkowych kosztów. Dodatkowo rozwiązania telematyczne dają usystematyzowany wgląd w historię pokonywanych tras — ich analiza przyczynia się do optymalizacji przyszłych linii zaopatrzeniowych i uzyskania najlepszych czasów przejazdu — opisuje Paweł Wloczek.

Liderzy i maruderzy

Z powodu lekceważenia IT tracą również firmy produkcyjne. Tylko co czwarta korzysta z systemów ERP. Nie ma ich prawie połowa średnich przedsiębiorstw (od 50 do 250 zatrudnionych) i jedna na pięć dużych spółek (powyżej 250 zatrudnionych) — wynika z badań GUS. Według Maryli Pawlik, dyrektor sprzedaży w BPSC, odsetek podmiotów pozbawionych dostępu do bardziej zaawansowanych narzędzi planowania produkcji — S&OP (Sales and Operations Planning), MPS (Master Production Scheduling) czy MRP (Material Requirements Planning) — jest przynajmniej dwukrotnie większy.

— Jeszcze gorzej jest z rozwiązaniami klasy MES, które zbierają informacje online bezpośrednio ze stanowisk produkcyjnych i transferują je do sfery biznesowej. Rozmawiamy z wieloma firmami, które dopiero teraz zaczynają poważnie myśleć o informatyzacji tych dziedzin — mówi Maryla Pawlik.

Do sektorów, które najrzadziej sięgają po ERP, należą: budownictwo (11 proc.), handel detaliczny (15 proc.) i branża spożywcza (17 proc.). Grupę maruderów zasilają producenci odzieży, tekstyliów i wyrobów skórzanych (14 proc.). Liderem informatyzacji w przemyśle są natomiast wytwórcy komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych (53 proc.) oraz producenci urządzeń elektrycznych i maszyn (44 proc.). © Ⓟ