Brak rozporządzeń spędza firmom turystycznym sen z powiek. Ich propozycje resort finansów pozostawił bez echa.
Ustawa o VAT, która od 1 maja wprowadza rewolucyjne zmiany dla branży turystycznej, budzi wielkie emocje, bo brakuje do niej przepisów wykonawczych.
— Nie potrafię powiedzieć dokładnie, kiedy będą, ale nastąpi to w najbliższych dniach — zapowiada Anna Sobocińska z biura prasowego Ministerstwa Finansów.
Zgodnie z ustawą, organizatorzy turystyki wyjazdowej będą płacić VAT wysokości 22 proc. marży.
— Nie określono momentu powstania obowiązku podatkowego w przypadku, gdy podstawą opodatkowania VAT jest marża. Firma turystyczna zna wysokość marży dopiero po zakończeniu imprezy, a nie w momencie pobierania zaliczki. Dlatego proponujemy wprowadzenie zapisu, by obowiązek powstawał w momencie ustalenia kwoty marży, będącej podstawą opodatkowania, nie później niż w ciągu 30 dni — mówi Stanisław Piśko, wiceprezes Polskiej Izby Turystyki (PIT).
20 kwietnia PIT wysłał tę propozycję do ministra finansów. Do piątku nie otrzymał odpowiedzi.
Problemów jest więcej. Organizatorzy wycieczek będą indywidualnym klientom wystawiać faktury bez wyszczególnionej kwoty podatku.
— To absolutna nowość w polskim systemie. Jestem przekonany, że w większości programów komputerowych nie da się zatwierdzić i wydrukować takiego dokumentu — uważa Włodzimierz Szczurek z Polskiej Agencji Rozwoju Turystyki.
Dodaje, że skoro podstawą opodatkowania agenta turystycznego będzie marża, a podatek zawarty w cenie usługi nie będzie wyszczególniony na fakturze, to nie wiadomo, jakie dane powinna ewidencjonować kasa fiskalna, zgodnie z ustawą służąca do ewidencji obrotu i kwot podatku. Organizatorzy podróży mają jeszcze jeden kłopot.
— Już sprzedaliśmy 40 proc. oferty z katalogu Lato 2004, stosując stare metody rozliczania VAT. W przypadku, gdy klient uiścił część opłaty, po 1 maja będziemy musieli zapłacić VAT drugi raz, według nowych stawek — mówi Marek Markiewicz, wiceprezes Triady.
Jedynym pocieszeniem może być fakt, że firmy z innych sektorów także mają podobne problemy. Ale to kiepskie pocieszenie.