Okres wyczekiwania na publikację komunikatu był dosyć nerwowy i przez większość czasu spędzony przez indeksy po czerwonej stronie rynku.
FOMC niczym nie zaskoczył. Stóp nie ruszył, a komunikat potwierdził wcześniejsze deklaracje. Jako, że nie było w komunikacie specjalnie negatywnych wiadomości, zachęciło to inwestorów do podbijania cen akcji i wartości indeksów. Jednak nie wszystkim indeksom udało się do końca utrzymać zdobycze.
Ostatecznie na finiszu sesji jedynie wskaźnik Dow Jones IA zyskiwał 0,07 proc. S&P500 tracił 0,26 proc. zaś Nasdaq Composite 0,28 proc.
Jeszcze przed pierwszym dzwonkiem na parkiet dotarły dane z rynku nieruchomości. Tym razem okazały się lepsze od prognoz analityków. Liczba rozpoczętych budów w sierpniu wyniosła 598 tys. (prognoza zakładała wzrost z 546 do 550 tys.), zaś wydanych pozwoleń na budowę wyniosła 569 tys (wobec prognozy na poziomie 560 tys.).
Słaby dzień stał się udziałem części posiadaczy akcji spółek surowcowych. W
prestiżowej średniej Dow Jones mocno taniały papiery giganta aluminiowego Alcoa.
Przewaga podaży ujawniła się również na akcjach koncernów paliwowych Chevron i
Exxon Mobil. Dopiero pod koniec dnia sytuacja na tych walorach poprawiła się
nieco.