Bez technologii nie ma zysków i rozwoju

Mirosław KonkelMirosław Konkel
opublikowano: 2014-09-17 00:00

Barometr „Pulsu Biznesu”

Kiedy firmy osiągną cyfrową dojrzałość, rozumianą jako zwiększanie wydajności dzięki wykorzystaniu nowych technologii? 71 proc. menedżerów w Europie i na Bliskim Wschodzie zakłada, że w ich przedsiębiorstwach nastąpi to w najbliższych pięciu latach — wynika z sondażu zrealizowanego przez Coleman Parks na zlecenie Ricoh.

Optymizm respondentów bardzo kontrastuje z nastrojami, jakie panowały w poprzednim roku, kiedy 63 proc. ankietowanych wskazało, że ich firmy nie są jeszcze gotowe na cyfrową transformację. Teraz 62 proc. indagowanych stwierdziło, że dojrzałość cyfrowa przyczynia się do poprawy wizerunku firmy u potencjalnych inwestorów i nowych właścicieli.

Dla 80 proc. wiąże się z przyspieszeniem biznesowych procesów, zwiększeniem przewagi nad konkurencją (70 proc.) i szybszym podejmowaniem decyzji (69 proc.). Uczestnicy badania mówili też o tym, że bez inwestycji w infrastrukturę technologiczną nie wyobrażają sobie długofalowych zysków.

Kadra zarządzająca nie uważa jednak informatyzacji za proces łatwy. 68 proc. szefów nie wyklucza, że choć bardzo chcą kolejnych wdrożeń IT, finanse mogą pokrzyżować im plany. Inne przeszkody na drodze do dojrzałości cyfrowej, wskazywane przez połowę badanych, to: potrzeba wprowadzenia zmian w sposobie działania firmy i dostosowania do nowych zadań już funkcjonujących rozwiązań technologicznych, konieczność dopasowania do siebie nowych systemów, procesów i sposobu pracy.