Bezcłowy kontyngent ożywi rynek zbóż

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2001-01-26 00:00

Bezcłowy kontyngent ożywi rynek zbóż

Jeszcze w I kwartale 2001 roku na rynek może trafić blisko 0,5 mln ton ziarna pochodzącego z bezcłowego kontyngentu. Specjaliści są przekonani, że jest to niezbędne, aby zaspokoić krajowy popyt.

— W tym tygodniu notowania zbóż nieco się ustabilizowały, ale wciąż są na wysokim poziomie. Producenci i handlowcy utrzymują wysokie ceny i spodziewają się ich dalszego wzrostu. Z kolei przetwórcy reagują różnie. Zakłady, które dysponują jeszcze zeszłorocznym zapasem lub też zapewnili sobie dostawy tańszego surowca w ramach wcześniej zawartych umów, nie akceptują wysokich cen. Natomiast przetwórcy nie mający magazynów muszą niestety godzić się na warunki dyktowane przez sprzedających — ocenia Piotr Beśka, analityk gdańskiego Eternus Brokers.

Jednak już wkrótce rynek zbóż może czekać gwałtowny zwrot, a wszystko za sprawą bezcłowych kontyngentów. Sprowadzenie sporej partii ziarna zwolnionego z opłat celnych mogłoby wyraźnie ożywić handel zbożem w naszym kraju. Wszystko wskazuje na to, że wkrótce doczekamy się pierwszych dostaw takiego zboża.

— Wprowadzenie bezcłowego kontyngentu zyskuje coraz większe poparcie naszego rządu. Wysokie ceny zbóż, jakie utrzymują się na naszym rynku, to potencjalna możliwość wzostu cen całej żywności. Wówczas osiągnięcie założonego w tym roku wskaźnika inflacji stanie się nierealne. Dlatego KERM kilka dni temu, w ramach działań inflacyjnych, zaproponował bezcłowy kontyngent 750 tys. ton zbóż — podkreśla Piotr Beśka.

Według rządowych propozycji, zanosi się na sprowadzenie w I kwartale 2001 roku 500 tys. ton zbóż na potrzeby rynku. Kolejne 250 tys. ton pszenicy miałoby trafić do magazynów Agencji Rynku Rolnego.

— Gdyby rzeczywiście powyższy kontyngent wprowadzono w życie, to sytuacja na rynku zbożowym mogłaby się bardzo zmienić. Importowi zbóż na razie wszystko sprzyja. Można tu wymienić chociażby silny kurs złotego wobec dolara, korzystną relację cen zagranicznych zbóż do krajowych oraz wysoki popyt na naszym rynku — dodaje Piotr Beśka.